- Tak przeczytałem - odpowiedziałem mu zgodnie z prawdą - i przy okazji oddaje. - położyłem księge na jednej z półek. Dobrze wiedziałem co takiego trzyma za plecami. Narkotyki dlatego miałem tutaj nie przychodzić. Jednak chciałem wiedzieć czy wczoraj dobrze to zrozumiałem.
- A właśnie nie widziałeś może Kuro? - spytałem zanim wyszedłem.
- Nie, nie było go tutaj. - odpowiedział demon dalej trzymając swój towar za plecami tak abym nic nie widział. Widziałem jak się nie cierpliwi.
- To ja już ide. A tak po za tym wiem co chowasz. - powiedziałem otwierając drzwi. Nagle poczułem niemiłosierny ból w okolicy pleców. Momentalnie się zatrzymałem. Gdyby nie ten ból to bym go oparzył ogniem.
< Nero>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz