Oparłam się o stół. Najwidoczniej nie ma tu nic ciekawego do roboty, skoro koleś łazi po pokojach z nudów.
- A więc? Jesteś aniołem czy nie? - powrócił do swojego pytania.
- I tak, i nie. - odparłam.
- No zdecyduj się! - obruszył się. Wzruszyłam ramionami.
- Niby jestem, a jednak nie. Nie widzisz różnicy? - uniosłam jedno
skrzydło i rozprostowałam je. Widziałam, że ostre lotki na jego końcu
zadrapały ścianę. Spojrzałam na Nero, wyczekując jego reakcji.
Nero?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz