Przechadzałam się po korytarzu, z bronią w gotowości. Mogłam w każdej chwili spotkać Xaro. Weszłam jednak na salę zebrań, by poczekać tam na nowych członków czytając książke. Zauważyłam, że Xaro znów zaczął sprowadzać istoty do tego świata. Niedawno został sprowadzony tu jakiś Demon. Teraz po cichu liczyłam na jakąś anielicę, by móc się z nią zaprzyjaźnić. Oczywiście to się pewnie nie stanie. Może tu się zjawić jakaś wroga mi istota. Nagle poczułam, że coś się będzie dziać. Nie myliłam się, na chwilę oślepił mnie wielki błysk, i oto przede mną stała anielica. Miała czarne skrzydła, ciekawe cóż takiego zrobiła?
- Witaj w zamku Forbidden. - przywitałam ją. Wyglądała na zszokowaną.
- Co się stało? - spytała, rozglądając się wokół.
- Poprzez magię potężnego czarodzieja zwanego Xaro, zostałaś przeniesiona fo zamku Forbidden bez żadnej możliwości powrotu. Weź oto tą księge, i przeczytaj ją. Pomoże ci to zrozumieć, co się działo. - powiedziałam, i wręczyłam jej Wielką Księge.
Nemidith?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz