-Uważasz że my się wstydzimy gdy zwami rozmawiamy-mruknąłem pod nosem.Chociaż to nie było to co zawsze myslałem.Ja zawsze wśród demonów z każdym rozmawiałem nawet jeśli chodzi o piękne dziewczyny.... . Od razu się uśmiechnąłem i popatrzyłem w sufit.
-Szczeście dla demonów nie jest pisane... Ja od małego nie doznałem takiego czegoś oraz i nadziei.-odparłem wychodząc z pokoju dziewczyny.
-Czekaj!-krzyknęła podbiegając do mnie anielica.
-I taki już jestem -odparłem
<Lina?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz