- Co proszę!? - Szybkim ruchem wyciągnęłam broń. - Co masz do aniołów!? - warknęłam.
- Spokojnie, spokojnie. Chodziło mi o to, że nie będziemy się dogadywać. - odpowiedział.
- A więc, o czym chciałeś porozmawiać? - spytałam, nie chowając broni.
- Chciałbym wiedzieć, kim takim jesteś, że masz tą zbroje, taką broń, i jesteś taka chłodna. Bez urazy, ale myślałem że większość aniołów jest miła.
- Broń i zbroje mam, bo zasłużyłam. Jestem dowódczynią anielich wójsk. A raczej byłam. Ale będe, bo tam wrócę. - warknęłam cicho. - Oraz co do charakteru, zostałam wychowana na bycie taką, od kołyski. - dodałam.
Nero?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz