Westchnęłam. Czy chciałabym znów być normalnym aniołem... Nie wiem. Nie jestem pewna.
- Tylko że... - zaczęłam. - Nawet jeśli to zrobisz, dla mnie raczej nie
będzie już miejsca w niebie. Nie po tym, co zrobiłam. Nie przyjmą mnie, a
unicestwią. - zrezygnowana pokręciłam głową. Wiedziałam, że Lina będzie
chciała wiedzieć, co zrobiłam. I chyba jej powiem. Ale jeszcze nie
teraz. Powiem to w chwili, gdy będziemy spokojnie siedziały, i może się
trochę bardziej zaprzyjaźnimy.
Lina?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz