- A nie chciałbyś tego zmienić? - spytałam. Zauważyłam, że zaskoczyło go to zupełnie.
- Wierz mi, wiele demonów próbowało. Żadnemu się nie udało. - mruknął, u porgów drzwi.
- Ale żaden nie miał pomocy anielicy. - zaoponowałam.
- Chcesz mi powiedzieć, że mi pomożesz? - zaśmiał się Nero.
- A co mam do stracenia? Jestem uwięziona w tym ponurym zamku i całymi dniami się nudzę, godziny ciągną się w nieskończoność. Mogę więc popróbować nowych rzeczy.
Nero?
piątek, 31 lipca 2015
Od Nero Cd. Rin'a
Po chwili otworzyłem oczy. Byłem jakiś niski.-C co jest?-zapytałem się piskliwym głosem jak u dziecka.Rozejrzałem się gdzie jestem.Byłem w jakimś znanym pomieszczeniu.
-Nero tylko nie bądź zły ale no wież jakoś wyszło.-Podszedł do mnie jakiś dzieciak. "Chwileczkę on mi kogoś przypomina"
-Ktoś ty i czego chcesz?-zapytałem się po chwili
-Jak zawsze jesteś zabawny.Pamiętasz jak mówiłeś że podoba ci się Rosalie?-zapytał się po czym już wiedziałem kto to.
-Ty ty z nią się przespałeś-odpowiedziałem łapiąc go za kołnierz.Czułem jak narasta we mnie cała złość.Czułem jak wszystko się zapaliło wokół mnie.Dzięki tej złości wyszły moje rogi.
-Ty ty jak mogłeś!-wrzasnąłem zadając mu cios.Nie dość że byłem w tedy w szoku a także chcieli mnie inni wytępić gdy ukazały mi się rogi .
-Hahahaha -zaśmiałem się wtedy jak psychopata -Teraz za to zapłacisz -odpowiedziałem wyciągając nóż z kieszeni w bijając w serce dzieciakowi.Po kilku minutach zrobiło mi się nie dobrze.Jakby gorąco oraz i ..... .Upadłem znów na ziemie.Gdy tylko znów otworzyłem zobaczyłem że jestem w jakimś pokoju na łóżku. Od razu spojrzałem na siebie. Na szczęście znów bylem tym sobą ... , ale dlaczego ukazała mi się jakaś scena z przeszłości?No tak nie przeczytałem jakie to były prochy.
- Na szczęście się Obudziłeś się- odpowiedział znajomy głos.Spojrzałem w stronę głosu.i zobaczyłem tego nowego.
-Co ja tu robię.-odpowiedziałem wstając szybko.Łapiąc się za głowę.-Moja głowa!-Jęknąłem z bólem siadając znów na łóżko.
<Rin?>
-Nero tylko nie bądź zły ale no wież jakoś wyszło.-Podszedł do mnie jakiś dzieciak. "Chwileczkę on mi kogoś przypomina"
-Ktoś ty i czego chcesz?-zapytałem się po chwili
-Jak zawsze jesteś zabawny.Pamiętasz jak mówiłeś że podoba ci się Rosalie?-zapytał się po czym już wiedziałem kto to.
-Ty ty z nią się przespałeś-odpowiedziałem łapiąc go za kołnierz.Czułem jak narasta we mnie cała złość.Czułem jak wszystko się zapaliło wokół mnie.Dzięki tej złości wyszły moje rogi.
-Ty ty jak mogłeś!-wrzasnąłem zadając mu cios.Nie dość że byłem w tedy w szoku a także chcieli mnie inni wytępić gdy ukazały mi się rogi .
-Hahahaha -zaśmiałem się wtedy jak psychopata -Teraz za to zapłacisz -odpowiedziałem wyciągając nóż z kieszeni w bijając w serce dzieciakowi.Po kilku minutach zrobiło mi się nie dobrze.Jakby gorąco oraz i ..... .Upadłem znów na ziemie.Gdy tylko znów otworzyłem zobaczyłem że jestem w jakimś pokoju na łóżku. Od razu spojrzałem na siebie. Na szczęście znów bylem tym sobą ... , ale dlaczego ukazała mi się jakaś scena z przeszłości?No tak nie przeczytałem jakie to były prochy.
- Na szczęście się Obudziłeś się- odpowiedział znajomy głos.Spojrzałem w stronę głosu.i zobaczyłem tego nowego.
-Co ja tu robię.-odpowiedziałem wstając szybko.Łapiąc się za głowę.-Moja głowa!-Jęknąłem z bólem siadając znów na łóżko.
<Rin?>
Od Rin'a Cd. Nero
Po chwili chłopak zarył w ścianę.
- Jeszcze cię znajdę przepiękna niewiasto. - powiedział i upadł na ziemie. Ukucnąłem obok niego.
- Zemdlał. - mruknąłem do siebie. Wziąłem demona na ręce i poszedłem w strone swojego pokoju bo był bliżej.
- Kuro idziesz ze mną. - powiedziałem do kota. Kiedy doszedłem do pokoju położyłem go na łóżku i czekałem aż się obudzi.
<Nero?>
- Jeszcze cię znajdę przepiękna niewiasto. - powiedział i upadł na ziemie. Ukucnąłem obok niego.
- Zemdlał. - mruknąłem do siebie. Wziąłem demona na ręce i poszedłem w strone swojego pokoju bo był bliżej.
- Kuro idziesz ze mną. - powiedziałem do kota. Kiedy doszedłem do pokoju położyłem go na łóżku i czekałem aż się obudzi.
<Nero?>
Od Nero Cd. Liny
-Uważasz że my się wstydzimy gdy zwami rozmawiamy-mruknąłem pod nosem.Chociaż to nie było to co zawsze myslałem.Ja zawsze wśród demonów z każdym rozmawiałem nawet jeśli chodzi o piękne dziewczyny.... . Od razu się uśmiechnąłem i popatrzyłem w sufit.
-Szczeście dla demonów nie jest pisane... Ja od małego nie doznałem takiego czegoś oraz i nadziei.-odparłem wychodząc z pokoju dziewczyny.
-Czekaj!-krzyknęła podbiegając do mnie anielica.
-I taki już jestem -odparłem
<Lina?>
-Szczeście dla demonów nie jest pisane... Ja od małego nie doznałem takiego czegoś oraz i nadziei.-odparłem wychodząc z pokoju dziewczyny.
-Czekaj!-krzyknęła podbiegając do mnie anielica.
-I taki już jestem -odparłem
<Lina?>
Od Nero Cd. Rin'a
Chłopak odszedł a ja podszedłem do towaru. Nie wiem co wziąłem ale od razu zadziałało.Zacząłem widzieć prze różne rzeczy. -Czy to moja wyobraźnia?- odpowiedziałem z uśmiechem na jakąś szczupłą dziewczynę (I tu się zaczynają działać wzięta działka prochów ^ ^) .-Nero chodź-Wybiegła z pokoju.Nie wiem co się stało ale po biegłem za nie znajomo.Gdy biegłem w moich oczach ukazały się jakieś pogodne kolorki ścian.-Gdzie jesteś nie znajomo!-krzyknąłem rozglądając się za nie znajomą kobietą. Miałem zamiar dalej biec ale na coś przez przypadek walnąłem że aż zaryłem z jedną z tych kolorowych ścian.
<Rin?>
<Rin?>
Od Rin'a Cd. Nero
Sam nie wiedziałem co.
- Nie, nie będę ci przeszkadzać. - powiedziałem - a wiem bo czytam w myślach, ale tylko demonów. - odpowiedziałem na jego pytanie, które zadał w myślach. Z trudem wyszedłem z jego pokoju. Poszedłem do jakiegoś pustego miejsca i zacząłem masować sobie ogon.
- Co to było. Przecież to nie jest normalne, aby mnie tak ogon bolał bez powodu. - powiedziałem sam do siebie. Ból jednak nie odchodził. Poczułem w pobliżu czyjąś obecność. Po chwili zauwarzyłem kota Nero idącym z Kuro. Za nimi było słychać i kroki demona. Kuro najwyraźniej się z nimi za kumplował. Chociaż kto go tam wie. Patrzałem na przybliżającą się sylwetkę chłopaka.
< Nero>
- Nie, nie będę ci przeszkadzać. - powiedziałem - a wiem bo czytam w myślach, ale tylko demonów. - odpowiedziałem na jego pytanie, które zadał w myślach. Z trudem wyszedłem z jego pokoju. Poszedłem do jakiegoś pustego miejsca i zacząłem masować sobie ogon.
- Co to było. Przecież to nie jest normalne, aby mnie tak ogon bolał bez powodu. - powiedziałem sam do siebie. Ból jednak nie odchodził. Poczułem w pobliżu czyjąś obecność. Po chwili zauwarzyłem kota Nero idącym z Kuro. Za nimi było słychać i kroki demona. Kuro najwyraźniej się z nimi za kumplował. Chociaż kto go tam wie. Patrzałem na przybliżającą się sylwetkę chłopaka.
< Nero>
Od Nero Cd. Rin'a
Przez moment spojrzałem na chłopaka.-Nic ci nie jest?-spytałem pod chodząc do nie go.'' Skąd on o tym wiedział... ''. Chłopak jedynie na mnie spojrzał i pokręcił przecząco głową. -Ale czy na pewno nic ci nie jest?-zapytałem się ponownie.-Nic mi nie jest.-Syknął tym razem było słychać też jęk z bólem. -Może lepiej usiądziesz na kanapie?-zapytałem się choć miałem mieć dziś niby wolne.No ale nic na to nie poradzę. -Kto to? sypialni mojej wyszedł mój intymny a także wielki detonator pokoi. -To jest właśnie mój zastępca-odpowiedziałem po czym spojrzałem na towar-No nic będzie musiał po czekać do jutra.-westchnąłem patrząc tym razem na chłopaka.
(Rin?)
(Rin?)
Od Rin'a Cd. Nero
- Tak przeczytałem - odpowiedziałem mu zgodnie z prawdą - i przy okazji oddaje. - położyłem księge na jednej z półek. Dobrze wiedziałem co takiego trzyma za plecami. Narkotyki dlatego miałem tutaj nie przychodzić. Jednak chciałem wiedzieć czy wczoraj dobrze to zrozumiałem.
- A właśnie nie widziałeś może Kuro? - spytałem zanim wyszedłem.
- Nie, nie było go tutaj. - odpowiedział demon dalej trzymając swój towar za plecami tak abym nic nie widział. Widziałem jak się nie cierpliwi.
- To ja już ide. A tak po za tym wiem co chowasz. - powiedziałem otwierając drzwi. Nagle poczułem niemiłosierny ból w okolicy pleców. Momentalnie się zatrzymałem. Gdyby nie ten ból to bym go oparzył ogniem.
< Nero>
- A właśnie nie widziałeś może Kuro? - spytałem zanim wyszedłem.
- Nie, nie było go tutaj. - odpowiedział demon dalej trzymając swój towar za plecami tak abym nic nie widział. Widziałem jak się nie cierpliwi.
- To ja już ide. A tak po za tym wiem co chowasz. - powiedziałem otwierając drzwi. Nagle poczułem niemiłosierny ból w okolicy pleców. Momentalnie się zatrzymałem. Gdyby nie ten ból to bym go oparzył ogniem.
< Nero>
czwartek, 30 lipca 2015
Od Liny CD Nero
- Napewno jakieś demony zaznają w swoim życiu szczęścia. Ale o jakie szczęście konkretnie ci tutaj chodzi? - spytałam.
- Tak ogólnie szczęście w życiu...
- No cóż, jesteś demonem, nie łatwo takie szczęście posiąść.
- To że nie jest łatwo, to ja wiem...
- Napewno będzie trudno zdobyć szczęście w tym mrocznym zamku, ale zawsze można spróbować.
- Ale musiałbym mieć przyjaciół i takie tam... Kto słyszał o demonie z przyjaciółmi?
- Hahaha! Nawet nie wiesz ile demonów przyjaźni się z aniołami. - zaśmiałam się.
- Napewno nie. By powiedzieli... - zastanowił się.
- Właśnie nie powiedzieli, każdy z nich się wstydzi. - zaśmiałam się.
Nero?
- Tak ogólnie szczęście w życiu...
- No cóż, jesteś demonem, nie łatwo takie szczęście posiąść.
- To że nie jest łatwo, to ja wiem...
- Napewno będzie trudno zdobyć szczęście w tym mrocznym zamku, ale zawsze można spróbować.
- Ale musiałbym mieć przyjaciół i takie tam... Kto słyszał o demonie z przyjaciółmi?
- Hahaha! Nawet nie wiesz ile demonów przyjaźni się z aniołami. - zaśmiałam się.
- Napewno nie. By powiedzieli... - zastanowił się.
- Właśnie nie powiedzieli, każdy z nich się wstydzi. - zaśmiałam się.
Nero?
Od Nero Cd. Liny
W końcu się otrząsnąłem i po tych brudnych myślach i robocie ale co jeśli i tak by ten związek nie potrwał by długo po czym pomyślałem związek jak perwitynie kłamie a aniołek mi wybacza ... . Uśmiechnąłem się do dziewczyny.
-Ohh gdybym znalazł poczucie szczęścia-mruknąłem po czym spojrzałem w stronę drzwi odchodząc od dziewczyny.
-Ale jak do szczęścia-zapytała sie
-Demony nigdy nie znajdą szczęścia prawda?-zapytałam się przy progu drzwiach
<Lina?>
Od Liny CD Nero
Z niewiadomego powodu Nero zbladł, i miał bardzo dziwny wyraz twarzy. Zaczęłam chichotać, a po chwili wybuchnęłam śmiechem.
- Ee... O co chodzi? - spytał, gdy otrząsnął się z "transu" choć trudno to nazwać transem.
- Dam ci lustro, to zobaczysz. - zaśmiałam się, podając mu lustro.
- Shit! - powiedział, i zachichotał. W końcu uspokoiłam się. W końcu jednak ogarnęłam go wzrokiem. Był całkiem przystojny. Ale nagle wyobraziłam sobie z nim związek, jak jego kot robi mi demolkę w pokoju.
Nero?
- Ee... O co chodzi? - spytał, gdy otrząsnął się z "transu" choć trudno to nazwać transem.
- Dam ci lustro, to zobaczysz. - zaśmiałam się, podając mu lustro.
- Shit! - powiedział, i zachichotał. W końcu uspokoiłam się. W końcu jednak ogarnęłam go wzrokiem. Był całkiem przystojny. Ale nagle wyobraziłam sobie z nim związek, jak jego kot robi mi demolkę w pokoju.
Nero?
Od Nero Cd. Liny
-Ja bym się już z tym pogodził-odpowiedziałem do dziewczyny po czym dodałem -Ja wżyciu nie miałem żadnej nadziei-odparłem tym razem zimno i oschle.
-Każdy w życiu miał nadzieje i na pewno demony także.-odpowiedziała dziewczyna wstając ze swojego łóżka.
-Robisz się całkiem milsza-uśmiechnąłem się pod nosem
-Co ja nie skądże -upierała się anielica. chociaż ona była tak samo ładna. Przez moment wyobraziłem se związek z aniołem.Trochę zbladłem gdy wyobraziłem sobie scenke gdy anioł karze mi sprzątać ...
<Lina?>
-Każdy w życiu miał nadzieje i na pewno demony także.-odpowiedziała dziewczyna wstając ze swojego łóżka.
-Robisz się całkiem milsza-uśmiechnąłem się pod nosem
-Co ja nie skądże -upierała się anielica. chociaż ona była tak samo ładna. Przez moment wyobraziłem se związek z aniołem.Trochę zbladłem gdy wyobraziłem sobie scenke gdy anioł karze mi sprzątać ...
<Lina?>
Od Nero Cd. Rin'a
Poszedłem do swojego pokoju .Jak zwykle nie chciało mi się iść do łazienki się przebrać więc od razu poszedłem spać.Śniło mi się dużo wiele pięknych scen jak i z dziewczynami jak i po prostu bogate życie.
-Nero wstawaj już jest 10 rano-usłyszałem głos mego kota.
-Co do cholery dziś mnie zastąpi ktoś inny.-mruknąłem leżąc na łóżku zasypiając jeszcze na nim.
-Twoja dostawa leży w śmietniku-powiedział po czym od razu wstałem i pobiegłem do śmietnika.-Gdzie to jest kosz jest pusty?-zapytałem się patrząc tym razem na stół.
-Chodziło ci żeby mnie zbudzić prawda?-zapytałem się po czym poszedłem gdzie leżała dostawa.wyjąłem jakieś proszki,pastylki i też inne takie rzeczy.
-Jak myślisz co najpierw wziąć?-zapytałem z uśmiechem gdy nagle usłyszałem gdy ktoś za pukał do drzwi.-Co do cholery !-krzyknąłem po czym wszedł do pokoju Rin.
-Przepraszam że pytam ale co właśnie mam robić?-zapytał się pod chodząc do mnie.Od razu stanąłem tak by zakryć to co wyjąłem .
-A przeczytałeś księgę -zapytałem się
<Rin?>
-Nero wstawaj już jest 10 rano-usłyszałem głos mego kota.
-Co do cholery dziś mnie zastąpi ktoś inny.-mruknąłem leżąc na łóżku zasypiając jeszcze na nim.
-Twoja dostawa leży w śmietniku-powiedział po czym od razu wstałem i pobiegłem do śmietnika.-Gdzie to jest kosz jest pusty?-zapytałem się patrząc tym razem na stół.
-Chodziło ci żeby mnie zbudzić prawda?-zapytałem się po czym poszedłem gdzie leżała dostawa.wyjąłem jakieś proszki,pastylki i też inne takie rzeczy.
-Jak myślisz co najpierw wziąć?-zapytałem z uśmiechem gdy nagle usłyszałem gdy ktoś za pukał do drzwi.-Co do cholery !-krzyknąłem po czym wszedł do pokoju Rin.
-Przepraszam że pytam ale co właśnie mam robić?-zapytał się pod chodząc do mnie.Od razu stanąłem tak by zakryć to co wyjąłem .
-A przeczytałeś księgę -zapytałem się
<Rin?>
Od Nemidith CD Nero
- I bardzo dobrze. - westchnęłam. - Wolę żyć raz, niż przeżywać to
poniżenie wiele razy. Uwierz mi, nie ma nic gorszego niż nie pamiętać
większości swojego życia. - pochyliłam głowę i odsunęłam grzywkę,
opadającą mi na twarz. Wpatrywałam się w podłogę.
- Nie pamiętasz? - albo mi się zdawało, albo tym razem słyszałam w jego głosie nutkę jakby... Rozbawienia, albo czegoś w tym stylu.
- Nie wiem nawet, kto jest odpowiedzialny za mój upadek. - prychnęłam.
Nero?
- Nie pamiętasz? - albo mi się zdawało, albo tym razem słyszałam w jego głosie nutkę jakby... Rozbawienia, albo czegoś w tym stylu.
- Nie wiem nawet, kto jest odpowiedzialny za mój upadek. - prychnęłam.
Nero?
Od Rin'a Cd. Nero
Spojrzałem na księge i na przywódce.
- Taa jasne. Nie będe wchodzić i postaram się to przeczytać. - powiedziałem.
- Jak chcesz, to możesz już iść. - powiedział. Pokiwałem tylko głową i odszedłem od bruneta. Skierowałem się do swojego pokoju.
- Co tam trzymasz Rin? - usłyszałem głos Kuro.
- Jakaś Wielka Księga. - odpowiedziałem.
- A po co ci. Przecież ty się nie uczysz.
- Tsia wiem o tym. - mruknąłem. Zacząłem czytać no i zasnąłem. Rano Kuro nie było w pokoju.
< Nero>
- Taa jasne. Nie będe wchodzić i postaram się to przeczytać. - powiedziałem.
- Jak chcesz, to możesz już iść. - powiedział. Pokiwałem tylko głową i odszedłem od bruneta. Skierowałem się do swojego pokoju.
- Co tam trzymasz Rin? - usłyszałem głos Kuro.
- Jakaś Wielka Księga. - odpowiedziałem.
- A po co ci. Przecież ty się nie uczysz.
- Tsia wiem o tym. - mruknąłem. Zacząłem czytać no i zasnąłem. Rano Kuro nie było w pokoju.
< Nero>
Od Nero Cd. Nemidith
-Moja jeszcze dłuższa -uśmiechnąłem się -Skoro jesteś demonem to się tobie nie dziwie-odpowiedziała dziewczyna po czym znów dodała.-Jaki był twój ostatni grzech za nim tu trafiłeś?-zapytała się z uśmiechem
-Hmm...-Chwilę się zastanowiłem -Miałem ich pełno nawet sam nie pamiętam jaki był to mój ostatni, ale pewnie były nie które choć większość z nich pewnie straszne-uśmiechnąłem się po czym znów dodałem
-No ale tylko raz się żyje prawda?-uśmiechnąłem się znów
<Nemidith?>
-Hmm...-Chwilę się zastanowiłem -Miałem ich pełno nawet sam nie pamiętam jaki był to mój ostatni, ale pewnie były nie które choć większość z nich pewnie straszne-uśmiechnąłem się po czym znów dodałem
-No ale tylko raz się żyje prawda?-uśmiechnąłem się znów
<Nemidith?>
Od Liny CD Nero
Zastanawiałam się, jak odpowiedzieć mu na to pytanie.
- No cóż. Anioły ogólnie nie zabijają. Po prostu za pomocą swojej anielskiej magii przenoszą wroga do lochów. - odparłam. - A że to ja jestem przywódczynią wojowniczek, to muszę dawać dobry przykład. - dodałam.
- Tutaj przecież nie dowiedzą się, że coś złego zrobiłaś. - Nero został widocznie zaskoczony.
- Anioły mają sposób na wszystko. W ciągu kilku dni najwyższa Aiko(Oby żyła wiecznie!) by się dowiedziała, i kiedy wrócę wymierzyłaby mi surową karę.
- Ciągle wierzysz, że wrócisz?
- Nadzieja upada ostatnia, nawet jeśli siedziałam tu ponad 300 lat.
Nero?
- No cóż. Anioły ogólnie nie zabijają. Po prostu za pomocą swojej anielskiej magii przenoszą wroga do lochów. - odparłam. - A że to ja jestem przywódczynią wojowniczek, to muszę dawać dobry przykład. - dodałam.
- Tutaj przecież nie dowiedzą się, że coś złego zrobiłaś. - Nero został widocznie zaskoczony.
- Anioły mają sposób na wszystko. W ciągu kilku dni najwyższa Aiko(Oby żyła wiecznie!) by się dowiedziała, i kiedy wrócę wymierzyłaby mi surową karę.
- Ciągle wierzysz, że wrócisz?
- Nadzieja upada ostatnia, nawet jeśli siedziałam tu ponad 300 lat.
Nero?
Od Nemidith CD Nero
- Na anioły czeka wiele pokus... Zakazany owoc smakuje najlepiej, bardzo
trudno się oprzeć. Niektórym się nie udaje... - złożyłam skrzydła.
Spojrzałam na rysy na ścianie.
- Pokus? A jakich na przykład? - zapytał Nero, dokładnie mnie obserwując. Uśmiechnęłam się z bólem.
- A jakie są najgorsze grzechy, co? Co kusi ludzi? Jest tego tyle, że długo by wymieniać. Moja lista grzechów również jest bardzo długa... - westchnęłam. Nero wyglądał jakby chciał coś powiedzieć. Cierpliwie czekałam na jego słowa.
Nero?
- Pokus? A jakich na przykład? - zapytał Nero, dokładnie mnie obserwując. Uśmiechnęłam się z bólem.
- A jakie są najgorsze grzechy, co? Co kusi ludzi? Jest tego tyle, że długo by wymieniać. Moja lista grzechów również jest bardzo długa... - westchnęłam. Nero wyglądał jakby chciał coś powiedzieć. Cierpliwie czekałam na jego słowa.
Nero?
Od Nero Cd. Liny
-Więc widzę że już dużo mi wybaczyłaś - spojrzałem na anielice która leżała.
-Co gdzie jak i jak ty się skapnąłeś-odpowiedziała wstając z łóżka dziewczyna.
-Po pierwsze jestem demonem a po drugie Aniołki praktycznie zazwyczaj wybaczają a po trzecie już nie jedna mi wybaczyła.-uśmiechnąłem się do niej
-Ty sądzisz że ja .... - chciała najwyraźniej blond włosa anielica dodać ale jej przerwałem .
- A tak na serio to czemu mi wybaczyłaś?Czemu mnie nie zabiłaś od razu?-zapytałem się
<Lina?>
Od Nero Cd. Nemidith
Nie zauważyłem tego ale no cóż.
-Więc takim czystym aniołkiem nie jesteś-uśmiechnąłem się.no cóż miała ciemne skrzydła niż takie jak czyściutkie białe u typowego aniołka.
-Czemu od razu czysty co?-mruknęła
-Oj weź przecież każdy wie że anioły są praktycznie zaledwie brawie wszystkie są czyste od grzechów.-zaśmiałem się ale po chwili umilkłem .
-A niby czemu tak uważasz?-zapytała się
-Przecież każdy demon powinien to wiedzieć spojrzałem na dziewczynę.
<Nemidith?>
-Więc takim czystym aniołkiem nie jesteś-uśmiechnąłem się.no cóż miała ciemne skrzydła niż takie jak czyściutkie białe u typowego aniołka.
-Czemu od razu czysty co?-mruknęła
-Oj weź przecież każdy wie że anioły są praktycznie zaledwie brawie wszystkie są czyste od grzechów.-zaśmiałem się ale po chwili umilkłem .
-A niby czemu tak uważasz?-zapytała się
-Przecież każdy demon powinien to wiedzieć spojrzałem na dziewczynę.
<Nemidith?>
Od Liny CD Nero
- No dobra, wybaczam wam. - westchnęłam z irytacją. Czemu każdy anioł musiał mieć tak dobre serce?
- No to fajnie, pa. - i poszedł. Zamknęłam drzwi na klucz i padłam na kanapę. Co tu się działo!? Litości... Wybaczyłam mu tyle razy... Chyba jestem kolejną anielicą, która zakochała się w demonie... Nie no proszę... I co tu zrobić? Położyłam się. Niebawem zasnęłam.
Nie obudziłam się z własnej woli. Usłyszałam znany mi głos, który mnie obudził. Nie byłam już zła. Po prostu byłam ciekawa, czemu mnie obudził.
Nero?
- No to fajnie, pa. - i poszedł. Zamknęłam drzwi na klucz i padłam na kanapę. Co tu się działo!? Litości... Wybaczyłam mu tyle razy... Chyba jestem kolejną anielicą, która zakochała się w demonie... Nie no proszę... I co tu zrobić? Położyłam się. Niebawem zasnęłam.
Nie obudziłam się z własnej woli. Usłyszałam znany mi głos, który mnie obudził. Nie byłam już zła. Po prostu byłam ciekawa, czemu mnie obudził.
Nero?
Od Nero Cd. Liny
"I po co ja do niej poszedłem "Pomyślałem przez moment.
-Czego chcesz-syknęła ze złości chciała zapewne już użyć swojego miecza na mnie. "Ciekawe czy to jest święcone." Lekko się uśmiechnąłem do niej a za mną wyszedł mój kot.
-Więc co miałeś jej powiedzieć?- odpowiedziałem do kota który spojrzał na dziewczynę.-Więc bardzo cie przepraszam za zrujnowanie pokoju. -Odpowiedział Demonoid.Lina spojrzała na kota.
-To on potrafi mówić?-zapytała się patrząc na mnie
-Tak ale zazwyczaj siedzi cicho ten głupek-spojrzałem na blond włosom dziewczyne
<Lina?>
Od Nero Cd. Rin'a
Nie wiem po co go ze sobą wziąłem ale no cóż.
-Jako że ty jesteś tu jedynym demonem to jesteś zastępcą moim -odparłem z uśmiechem
- lecz będziesz musiał przeczytać pewną księgę-wyjąłem z kurtki księgę i podałem ją chłopakowi.Widziałem jego minę co odpowiedziałem-Ten ból do czytania rozumiem to -odpowiedziałem ze śmiechem
-A ty to przeczytałeś?-zapytał się Rin
-ja na to nie miałem czasu -odpowiedziałem po czym dodałem -A w ogóle to jedynie dotarłem do pierwszej strony tek księgi a po za tym wyglądasz na sumiennego chłopaka- westchnąłem z uśmiechem na twarzy.
-A i jeszcze jutro mnie zastąpisz w ciągu całego dnia I po żadnym pozorem nie w chodź do mojego pokoju w tedy.-odpowiedziałem trochę z groźbą.po prostu chciałem sprawdzić tą nowa dostawę, a na szczęście mam kogoś kto mnie zastąpi
<Rin?>
Od Rin'a Cd. Nero
- Tak szczeże nie było cięszko puki się o tym dowiedzieliśmy. - odpowiedziałem i spojrzałem na pokój. Ściany były ciemne tak jak i reszta pokoju. Światło też nie było zbyt mocne.
- Pokuj jest w sam raz. - powiedziałem wchodząc do środka.
- To zobaczymy się puźniej. - powiedział i odszedł. Położyłem się na łóżku i zacząłem bawić z kotem. Po jakimś czasie usłyszałem pukanie do drzwi.
- Prosze. - powiedziałem. Wstałem z łóżka. Kuro spojrzał na drzwi po czym wskoczył na jedną z pułem i się położył. Do pokoju wszedł Nero.
- Może się przejdziemy? - spytał.
- Taa jasne i tak nie mam co robić. - odpowiedziałem. Wyszliśmy z pokoju. Szedłem za Nero. Nie wiedziałem co ode mnie chce.
< Nero?>
- Pokuj jest w sam raz. - powiedziałem wchodząc do środka.
- To zobaczymy się puźniej. - powiedział i odszedł. Położyłem się na łóżku i zacząłem bawić z kotem. Po jakimś czasie usłyszałem pukanie do drzwi.
- Prosze. - powiedziałem. Wstałem z łóżka. Kuro spojrzał na drzwi po czym wskoczył na jedną z pułem i się położył. Do pokoju wszedł Nero.
- Może się przejdziemy? - spytał.
- Taa jasne i tak nie mam co robić. - odpowiedziałem. Wyszliśmy z pokoju. Szedłem za Nero. Nie wiedziałem co ode mnie chce.
< Nero?>
Od Nemidith CD Nero
Oparłam się o stół. Najwidoczniej nie ma tu nic ciekawego do roboty, skoro koleś łazi po pokojach z nudów.
- A więc? Jesteś aniołem czy nie? - powrócił do swojego pytania.
- I tak, i nie. - odparłam.
- No zdecyduj się! - obruszył się. Wzruszyłam ramionami.
- Niby jestem, a jednak nie. Nie widzisz różnicy? - uniosłam jedno skrzydło i rozprostowałam je. Widziałam, że ostre lotki na jego końcu zadrapały ścianę. Spojrzałam na Nero, wyczekując jego reakcji.
Nero?
- A więc? Jesteś aniołem czy nie? - powrócił do swojego pytania.
- I tak, i nie. - odparłam.
- No zdecyduj się! - obruszył się. Wzruszyłam ramionami.
- Niby jestem, a jednak nie. Nie widzisz różnicy? - uniosłam jedno skrzydło i rozprostowałam je. Widziałam, że ostre lotki na jego końcu zadrapały ścianę. Spojrzałam na Nero, wyczekując jego reakcji.
Nero?
Od Liny CD Nero
- Ostatni raz ci wybaczam. Ale po prostu zostaw mnie w spokoju. Nie życzę sobie więcej cię zobaczyć lub usłyszeć. Następnym razem, bez wahania użyje mojej broni. - syknęłam, i wykopałam go z mojego pokoju, i to dosłownie. Zamknęłam drzwi na klucz, i padłam na łóżko. Co to za demon, który mówi "przepraszam"? Co tu się dzieje?
- Lina! Lina!? - usłyszałam stłumiony głos zza drzwi. Był to Nero. Z westchnięciem mu otworzyłam. Dłoń miałam położoną na broni.
Nero?
- Lina! Lina!? - usłyszałam stłumiony głos zza drzwi. Był to Nero. Z westchnięciem mu otworzyłam. Dłoń miałam położoną na broni.
Nero?
Od Nero Cd. Liny
Zatkało mnie to co powiedziała dziewczyna.Nie wiem co mnie pod kusiło ale musiałem wydać z siebie ten nie oczekiwane słowo od demona.
-Przepraszam.-odpowiedziałem z małą szczerością "demon który przeprasza anielice " pomyślałem przez moment jak to w ogóle powinno wyglądać.
-Co proszę?-zapytała się ponownie dziewczyna.
-Drugi raz tego nie powiem !-wrzasnąłem Te słowo nie wiem czym było ale wiem że to było ciężkie do przeżycia.Jakby jakieś tsunami się rozpoczynowało od razu kończąc je...
<Lina?>
-Przepraszam.-odpowiedziałem z małą szczerością "demon który przeprasza anielice " pomyślałem przez moment jak to w ogóle powinno wyglądać.
-Co proszę?-zapytała się ponownie dziewczyna.
-Drugi raz tego nie powiem !-wrzasnąłem Te słowo nie wiem czym było ale wiem że to było ciężkie do przeżycia.Jakby jakieś tsunami się rozpoczynowało od razu kończąc je...
<Lina?>
Od Nero Cd. Nemidith
-Nero Sakamoto - przedstawiłem się kłaniając się lekko.-A co do pokoju to bardzo przepraszam myślałem że będzie zamknięty i ..-chciałem coś dodać ale dziewczyna się wtrąciła.
-I co niby teraz zamierzasz zrobić co /-zapytała się z uśmiechem dziewczyna.
-A gdyby nie nudy bym tu nie przyszedł-odparłem z małą ironią.
-Czyli z nudów tu przyszedłeś?-zapytała się ponownie z uśmiechem na twarzy.
-hyh ... Jak widzisz- uśmiechnąłem się nadal rozglądając się po pokoju
<Nemidith?>
-I co niby teraz zamierzasz zrobić co /-zapytała się z uśmiechem dziewczyna.
-A gdyby nie nudy bym tu nie przyszedł-odparłem z małą ironią.
-Czyli z nudów tu przyszedłeś?-zapytała się ponownie z uśmiechem na twarzy.
-hyh ... Jak widzisz- uśmiechnąłem się nadal rozglądając się po pokoju
<Nemidith?>
Od Nero Cd. Rin'a
-Więc też masz kota? -zapytałem się z uśmiechem po czym spojrzałem na jego kota. "Koty to całkiem niezależne zwierzęta "
-To jak idziesz czy nie idziesz?-zapytałem się idąc w stronę pokoi.
-Tak tak już idę-odpowiedział po czym podbiegł do mnie.
-Więc chyba miałeś ciężko jak żyłeś z bratem i egzorcystą co/ -zapytałem z uśmiechem w chodząc do jednego z pokoi.
-Więc tutaj będziesz miał swój pokój -odparłem po czym znów dodałem-Jeśli nie będzie ci się podobał to śmiało możesz powiedzieć -uśmiechnąłem się spoglądają na pokój.
<Rin?>
-To jak idziesz czy nie idziesz?-zapytałem się idąc w stronę pokoi.
-Tak tak już idę-odpowiedział po czym podbiegł do mnie.
-Więc chyba miałeś ciężko jak żyłeś z bratem i egzorcystą co/ -zapytałem z uśmiechem w chodząc do jednego z pokoi.
-Więc tutaj będziesz miał swój pokój -odparłem po czym znów dodałem-Jeśli nie będzie ci się podobał to śmiało możesz powiedzieć -uśmiechnąłem się spoglądają na pokój.
<Rin?>
Od Liny CD Nero
Byłam coraz bardziej rozwścieczona.
- I po co to zrobiłeś, co!? Nie rozumiesz, że wszyscy musimy tu żyć w zgodzie, albo zprowadzimy na siebie zagładę!? Po co to wszystko robisz!? Chcesz, bym naprawdę cię zabiła!? Chcesz mi zrujnować życie!? - wykrzyczałam mu to wszystko w twarz. Już niemal wyciągnęłam broń. Nagle zauważyłam, iż mimo ze Nero miał bladą cerę, to teraz zbledł. Teraz był biały jak papier.
Nero?
- I po co to zrobiłeś, co!? Nie rozumiesz, że wszyscy musimy tu żyć w zgodzie, albo zprowadzimy na siebie zagładę!? Po co to wszystko robisz!? Chcesz, bym naprawdę cię zabiła!? Chcesz mi zrujnować życie!? - wykrzyczałam mu to wszystko w twarz. Już niemal wyciągnęłam broń. Nagle zauważyłam, iż mimo ze Nero miał bladą cerę, to teraz zbledł. Teraz był biały jak papier.
Nero?
Od Nero Cd. Liny
Jest przecież kotem demona on nie zginie.Dziewczyna odeszła.
-I co dobrze wypadłem?-zapytał się Demonoid wychodząc z zaułka.Uśmiechnąłem się do kota.
-I to jeszcze jak .Tylko jeśli tak zrobisz znów w moim pokoju to zginiesz naprawdę.-Odpowiedziałem z groźbą do kota i poszedłem w stronę gdzie poszła Lina.-myślisz że jestem aż tak okropny?Nigdy bym go nie skrzywdził aczkolwiek no cóż sam se go wziąłem od właścicielki.-odpowiedziałem wychodząc z zamku siadając przy dziewczynie na schodach.-Naprawdę tego nie zauwarzyłaś?-zapytałem się z uśmiechem po czym zawołałem -Demonoid chodź! -Po chwili wyszedł mój kot.
<Lina?>
-I co dobrze wypadłem?-zapytał się Demonoid wychodząc z zaułka.Uśmiechnąłem się do kota.
-I to jeszcze jak .Tylko jeśli tak zrobisz znów w moim pokoju to zginiesz naprawdę.-Odpowiedziałem z groźbą do kota i poszedłem w stronę gdzie poszła Lina.-myślisz że jestem aż tak okropny?Nigdy bym go nie skrzywdził aczkolwiek no cóż sam se go wziąłem od właścicielki.-odpowiedziałem wychodząc z zamku siadając przy dziewczynie na schodach.-Naprawdę tego nie zauwarzyłaś?-zapytałem się z uśmiechem po czym zawołałem -Demonoid chodź! -Po chwili wyszedł mój kot.
<Lina?>
Od Nemidith CD Nero
- Anielica, albo i nie. - prychnęłam. Potrząsnęłam skrzydłami, by poprawić zmierzwione po drzemce pióra.
- No to tak czy nie? - zapytał ponownie chłopak.
- A czemu miałabym ci to powiedzieć? Włazisz do mojego pokoju, budzisz mnie, a do tego zadajesz pytania. - uśmiechnąłem się trochę złośliwie. Nie znam gościa, musze utrzymać dystans... - Nie wiesz, że jeśli kogoś o coś pytasz, powinieneś najpierw wyjawić swoje imię? - zachichotałam. - Będę na tyle miła, by się przedstawić. Jestem Nemidith.
Nero?
- No to tak czy nie? - zapytał ponownie chłopak.
- A czemu miałabym ci to powiedzieć? Włazisz do mojego pokoju, budzisz mnie, a do tego zadajesz pytania. - uśmiechnąłem się trochę złośliwie. Nie znam gościa, musze utrzymać dystans... - Nie wiesz, że jeśli kogoś o coś pytasz, powinieneś najpierw wyjawić swoje imię? - zachichotałam. - Będę na tyle miła, by się przedstawić. Jestem Nemidith.
Nero?
Od Liny CD Nero
- Jak możesz! - krzyknęłam, lecz na podłodze leżał już tylko popiół. Nie lubiłam tego kota, i chętnie bym się go pozbyła, ale nie w taki sposób! Odwróciłam się na pięcie i poszłam. Cała moja sympatia do niego prysła. No i co!? Nigdy nie powinnam była polubić demona! Są złe jak diabeł, chłodne jak kamień i śliskie jak lód. Przez ich ciała przemawiają wszystkie diabły. Eho moich kroków ponosiło się po całym korytarzu. Na dworzu panował mrok. A i co mnie to!? Gdybym tylko mogła, wskrzesiłabym tego kociaka. Tylko jak? Nie mam tak potężnej mocy.
Nero?
Nero?
Od Nero Cd. Liny
Spojrzałem znów na dziewczynę w końcu zauważyłem że w ręku trzymała mojego kota.
-Demonoid!-krzyknąłem wyrywając kota z ręki dziewczyny -Teraz to Ci się upiecze -odpowiedziałem z uśmiechem na twarzy nie zwracając uwagi na dziewczynę.Złapałem kota za jego kark. -Będziesz miał teraz gorzej niż w piekle-odpowiedziałem ze śmiechem .
-c co chcesz zrobić temu kotu !-krzyknęła dziewczyna.
-To coś zasługuje na porządną karę -odpowiedziałem z uśmiechem tworząc ognistą obroże .
-Spalisz go!-krzyknęła Anielica pod biegając do mnie.
-Mogę znaleźć se innego później zwierza -odparłem
<Lina?>
-Demonoid!-krzyknąłem wyrywając kota z ręki dziewczyny -Teraz to Ci się upiecze -odpowiedziałem z uśmiechem na twarzy nie zwracając uwagi na dziewczynę.Złapałem kota za jego kark. -Będziesz miał teraz gorzej niż w piekle-odpowiedziałem ze śmiechem .
-c co chcesz zrobić temu kotu !-krzyknęła dziewczyna.
-To coś zasługuje na porządną karę -odpowiedziałem z uśmiechem tworząc ognistą obroże .
-Spalisz go!-krzyknęła Anielica pod biegając do mnie.
-Mogę znaleźć se innego później zwierza -odparłem
<Lina?>
Od Nero Cd. Nemidith
Przechodziłem akurat przez pokoje i sprawdzałem czy są otwarte.W końcu natrafiłem na taki który nie był zamknięty.
-huh myslałem że wszystkie są zamknięte...-mruknąłem "wejść czy nie wejść" pomyślałem przez moment po czym westchnąłem i wszedłem zakrywając twarz od uderzenia .
-Proszę nie bij mnie!-krzyknąłem i tego nie wiem czemu to powiedziałem ale byłem ciekaw co z tego wyjdzie. Jedynie co zrobiłem na rzut oka to rozejrzałem się po pokoju.
-huh Nikogo tu niema -mruknąłem po czym usłyszałem czyis głos.
-Ktoś ty /zapytała sie wychodząc z progu dziewczyna.
-kolejna anielica?-mruknąłem
<Nemidith?>
-huh myslałem że wszystkie są zamknięte...-mruknąłem "wejść czy nie wejść" pomyślałem przez moment po czym westchnąłem i wszedłem zakrywając twarz od uderzenia .
-Proszę nie bij mnie!-krzyknąłem i tego nie wiem czemu to powiedziałem ale byłem ciekaw co z tego wyjdzie. Jedynie co zrobiłem na rzut oka to rozejrzałem się po pokoju.
-huh Nikogo tu niema -mruknąłem po czym usłyszałem czyis głos.
-Ktoś ty /zapytała sie wychodząc z progu dziewczyna.
-kolejna anielica?-mruknąłem
<Nemidith?>
Od Rin'a Cd. Nero
- Rin Okumura - przedstawiłem się ściskając jego rękę.
- Rin co się stało. Ja chce wracać do klasztoru. - usłyszałem za sobą głos. Spojrzałem na czarnego kota z małymi różkami i dwoma ogonami. Czyli Kuro też tu wciągnęło.
- Zakonu? - zdziwił się chłopak.
- No tak. Kiedy byłem mały razem z bratem człowiekiem znalazł nas egzorcysta i wychował. Jednak niedawno objawiły się moje moce i trafiłem tutaj. - wytłumaczyłem.
Kuro spojrzał groźnie na Nero. Podniosłem kociaka na ręce i pogłaskałem go.
" Spokojnie Nero jest nie z nami. Nic ci nie zrobi " - powiedziałem do niego w myślach. Kuro zeskoczył mi z rąk i stanął obok mojej nogi. Jego ogony falowały nerwowo .
< Nero?>
- Rin co się stało. Ja chce wracać do klasztoru. - usłyszałem za sobą głos. Spojrzałem na czarnego kota z małymi różkami i dwoma ogonami. Czyli Kuro też tu wciągnęło.
- Zakonu? - zdziwił się chłopak.
- No tak. Kiedy byłem mały razem z bratem człowiekiem znalazł nas egzorcysta i wychował. Jednak niedawno objawiły się moje moce i trafiłem tutaj. - wytłumaczyłem.
Kuro spojrzał groźnie na Nero. Podniosłem kociaka na ręce i pogłaskałem go.
" Spokojnie Nero jest nie z nami. Nic ci nie zrobi " - powiedziałem do niego w myślach. Kuro zeskoczył mi z rąk i stanął obok mojej nogi. Jego ogony falowały nerwowo .
< Nero?>
Od Liny CD Nero
Chciałam przeprosić Nero. A wręcz musiałam. Nie mogłam się z nim tak kłócić. W głębi serca trochę mi się spodobał. Nie no, Lina, nie wariuj. Co, jeśli stanę się jedną z tych anielic która oszalała za jakimś demonem, który jej nie kochał? Takich historii było dużo. No choler*!! Lina, ogarnij się! Nagle wpadł mi do pokoju ten okropny kot Nero.
- A ty tu co robisz? - spytałam, bierząc go. Ten tylko miauknął uroczo w odpowiedzi.
- Zaniosę cię do twego właściciela. - mruknęłam, i poszłam w stronę pokoju Nero. Jednak po drodze na niego natrafiłam.
Nero?
- A ty tu co robisz? - spytałam, bierząc go. Ten tylko miauknął uroczo w odpowiedzi.
- Zaniosę cię do twego właściciela. - mruknęłam, i poszłam w stronę pokoju Nero. Jednak po drodze na niego natrafiłam.
Nero?
Od Nero Cd. Liny
Dziewczyna odeszła. Gdy już straciłem ją z zasięgu wzroku poszedłem do zamku."Więc ma na imię Lina... ciekawe imię chociaż zbyt imtywne imię."Po krótkim czasie poszedłem w stronę mego pokoju.
-Cholera-odpowiedziałem w chodząc do mojego pokoju.-Znów rozwaliłeś w mój pokoj!Gdzie jesteś głupi kocie!-krzyknąłem szukając kota w pokoju,Ale najwyraźniej w pokoju go nie było.Wyszedłem z pokoju trzaskając drzwiami.
-Demonoid!Demonoid!-zacząłem krzyczeć po całym zamku.Choć zmęczony po tej walce byłem.-Kici kici choć do mnie!-Wołałem dalej , ale jak zwykle moje nie szczęście wpadłem na tą samą dziewczyne z którą walczyłem w nocy.
<Lina?>
-Cholera-odpowiedziałem w chodząc do mojego pokoju.-Znów rozwaliłeś w mój pokoj!Gdzie jesteś głupi kocie!-krzyknąłem szukając kota w pokoju,Ale najwyraźniej w pokoju go nie było.Wyszedłem z pokoju trzaskając drzwiami.
-Demonoid!Demonoid!-zacząłem krzyczeć po całym zamku.Choć zmęczony po tej walce byłem.-Kici kici choć do mnie!-Wołałem dalej , ale jak zwykle moje nie szczęście wpadłem na tą samą dziewczyne z którą walczyłem w nocy.
<Lina?>
Od Nemidith CD Lina
Zaprowadziła mnie do pokoju, który miał być mój. Łóżko, okej. Stolik też okej. No i sporo miejsca. Super.
Bez zbędnych ceregieli rzuciłam się plackiem na łóżko. Nie wiem, czy Lina stała jeszcze w drzwiach, ale mniejsza z tym. Przykryłam się skrzydłami i zamknęłam oczy, jednak odechciało mi się spać. Po prostu w ciszy przemyślałam swoje grzechy.
Trudno było uwierzyć, że jest dla mnie szansa.
Poczułam, że w oku zakręciła mi się łza. Gniewnie ją otarłam.
Mam to gdzieś. Ide spać.
Obudziłam się jakiś czas potem. A dokładniej obudziłam się, bo słyszałam ciche kroki blisko mnie.
Lina? Lub ktoś?
Bez zbędnych ceregieli rzuciłam się plackiem na łóżko. Nie wiem, czy Lina stała jeszcze w drzwiach, ale mniejsza z tym. Przykryłam się skrzydłami i zamknęłam oczy, jednak odechciało mi się spać. Po prostu w ciszy przemyślałam swoje grzechy.
Trudno było uwierzyć, że jest dla mnie szansa.
Poczułam, że w oku zakręciła mi się łza. Gniewnie ją otarłam.
Mam to gdzieś. Ide spać.
Obudziłam się jakiś czas potem. A dokładniej obudziłam się, bo słyszałam ciche kroki blisko mnie.
Lina? Lub ktoś?
Od Liny CD Nemidith
- Wszystko można wybaczyć, o ile postąpisz dobrze. Ja też kiedyś zrobiłam złą rzecz, ale wybaczyli mi, ponieważ zrobiłam kilka zadań i coś jeszcze. - powiedziałam.
- Nie wydaje mi się, by wybaczyły mi. - mruknęła pod nosem.
- Nie masz pojęcia co ja zrobiłam. - mruknęłam. - ale mi wybaczyły.
- Ale ty to ty, widzę po tobie że miałaś tam jakieś wysokie stanowisko. - powiedziała.
- I co z tego? Jestem tak samo aniołem.
- W każdym razie ja idę spać. - tymi słowami zakończyła naszą rozmowę, która prawdę mówiąc zaczęła mnie trochę wkurzać. Ale muszę być cierpliwa.
Nemidith?
- Nie wydaje mi się, by wybaczyły mi. - mruknęła pod nosem.
- Nie masz pojęcia co ja zrobiłam. - mruknęłam. - ale mi wybaczyły.
- Ale ty to ty, widzę po tobie że miałaś tam jakieś wysokie stanowisko. - powiedziała.
- I co z tego? Jestem tak samo aniołem.
- W każdym razie ja idę spać. - tymi słowami zakończyła naszą rozmowę, która prawdę mówiąc zaczęła mnie trochę wkurzać. Ale muszę być cierpliwa.
Nemidith?
środa, 29 lipca 2015
Od Nemidith CD Lina
Westchnęłam. Czy chciałabym znów być normalnym aniołem... Nie wiem. Nie jestem pewna.
- Tylko że... - zaczęłam. - Nawet jeśli to zrobisz, dla mnie raczej nie będzie już miejsca w niebie. Nie po tym, co zrobiłam. Nie przyjmą mnie, a unicestwią. - zrezygnowana pokręciłam głową. Wiedziałam, że Lina będzie chciała wiedzieć, co zrobiłam. I chyba jej powiem. Ale jeszcze nie teraz. Powiem to w chwili, gdy będziemy spokojnie siedziały, i może się trochę bardziej zaprzyjaźnimy.
Lina?
- Tylko że... - zaczęłam. - Nawet jeśli to zrobisz, dla mnie raczej nie będzie już miejsca w niebie. Nie po tym, co zrobiłam. Nie przyjmą mnie, a unicestwią. - zrezygnowana pokręciłam głową. Wiedziałam, że Lina będzie chciała wiedzieć, co zrobiłam. I chyba jej powiem. Ale jeszcze nie teraz. Powiem to w chwili, gdy będziemy spokojnie siedziały, i może się trochę bardziej zaprzyjaźnimy.
Lina?
Od Liny CD Nemidith
Zmierzyłam wzrokiem jej skrzydła. Były mroczne, czarne, widziałam że niedługo się rozpłyną. Za jakieś... 20 lat.
- Mogę ci przywrócić twoją anielską egzystencje. - zaproponowałam, idąc w stronę pokoju, który może by jej pasował.
- No nie wiem...
- Mogę ci pomóc ją odzyskać, mogę ci ją zwrócić, mogę ci ją przypomnieć. - wymieniłam. Mogłam niby to zrobić. Umiem, umiem, pewna osoba mnie nauczyła, ale nie wiem czy by się udało, ponieważ jeszcze tego nie wypróbowałam. Ale wierzyłam że się uda, jeśli ona tego chcę. Patrzyłam więc na nią wyczekującym wzrokiem.
Nemidith?
- Mogę ci przywrócić twoją anielską egzystencje. - zaproponowałam, idąc w stronę pokoju, który może by jej pasował.
- No nie wiem...
- Mogę ci pomóc ją odzyskać, mogę ci ją zwrócić, mogę ci ją przypomnieć. - wymieniłam. Mogłam niby to zrobić. Umiem, umiem, pewna osoba mnie nauczyła, ale nie wiem czy by się udało, ponieważ jeszcze tego nie wypróbowałam. Ale wierzyłam że się uda, jeśli ona tego chcę. Patrzyłam więc na nią wyczekującym wzrokiem.
Nemidith?
Od Liny CD Nero
- Myślałam, że je znasz. Poza tym wolę cię nie zabijać. Kodeks wojowniczki mi przeszkadza. Ale jestem Lina. - odparłam, stając obok niego.
- Nero... - odparł, co pewnie było jego imieniem. Ja się nie znam na tych imionach demonów... No ale co tam.
-Tak wogóle, po co ci było moje imię? By inni z twojej rasy donieśli, że popełniłam kolejne morderstwo? Anioły by ci nie uwierzyły, jakby co. - powiedziałam.
- Yhm. Nie. - powiedział. Ja tylko westchnęłam i poszłam do pokoju, gdzie musiałam posprzątać po kocie Nero. Ogarnęłam cały pokój wzrokiem, i natrafiłam na zegarek - była 06.27 Co oznacza, że walczyliśmy całą noc.
Nero?
- Nero... - odparł, co pewnie było jego imieniem. Ja się nie znam na tych imionach demonów... No ale co tam.
-Tak wogóle, po co ci było moje imię? By inni z twojej rasy donieśli, że popełniłam kolejne morderstwo? Anioły by ci nie uwierzyły, jakby co. - powiedziałam.
- Yhm. Nie. - powiedział. Ja tylko westchnęłam i poszłam do pokoju, gdzie musiałam posprzątać po kocie Nero. Ogarnęłam cały pokój wzrokiem, i natrafiłam na zegarek - była 06.27 Co oznacza, że walczyliśmy całą noc.
Nero?
Od Nero Cd. Liny
-No zabij mnie! -zacząłem się śmiać- Skoro do znam do tego że mnie anioł zabił no cóż będę może się smażył w piekle-Zacząłem się jeszcze bardziej śmiać.
-Jak ty się możesz śmiać jeśli masz w tym momencie zginąć?-zapytała się zdziwiona dziewczyna.
-Co się stałaś już taka milsza? Nic nie po wiem dla czego się śmieje.-odpowiedziałem
-No jak chcesz.-odpowiedziała po czym miała użyć tej swojej mocy ale gdy tylko jej przerwałem jednym słowem ...
-Zaczekaj jeśli chcesz mnie zabić to chociaż zdrać mi swoje imię.-spojrzałem na dziewczynę .
<Lina?>
Od Liny CD Nero
- Skoro chcesz się bić, to nie obrażaj mnie, marny tchórzu, tylko wyciągnij broń, i walcz ze mną! - warknęłam.
- Tak jak chciałaś. - odparł, wyciągając mroczną broń. A więc zaczęliśmy pojedynek. Walka trwała, nie wiem ile. Ale, nawet jeśli nie byliśmy ludźmi, w końcu zaczęliśmy się męczyć. Zmęczenie narastało, i walka była coraz mozolniejsza. Jednak jakimś cudem wytrąciłam mu broń z ręki. Oparłam się o ścianę, a nie sądziłam, że ma pod ręką kolejną broń. Z łatwością ją wyciągnął, i już miał mi przebić serce. Ale zawahał się.
- Proszę, zabij mnie. Zrób to, czego chcesz. - warknęłam. Nie wiedział on, iż zdobyłam nieśmiertelność, a więc nigdy nie uda mu się mnie zabić.
- Dobrze. - miał mi przebić serce, ale wokół mnie pojawiła się złota poświata, i nie mógł dalej ruszyć mieczem.
- A oto moc prawdziwego anioła! - powiedziałam, i wzniosłam się w powietrze.
Nero?
- Tak jak chciałaś. - odparł, wyciągając mroczną broń. A więc zaczęliśmy pojedynek. Walka trwała, nie wiem ile. Ale, nawet jeśli nie byliśmy ludźmi, w końcu zaczęliśmy się męczyć. Zmęczenie narastało, i walka była coraz mozolniejsza. Jednak jakimś cudem wytrąciłam mu broń z ręki. Oparłam się o ścianę, a nie sądziłam, że ma pod ręką kolejną broń. Z łatwością ją wyciągnął, i już miał mi przebić serce. Ale zawahał się.
- Proszę, zabij mnie. Zrób to, czego chcesz. - warknęłam. Nie wiedział on, iż zdobyłam nieśmiertelność, a więc nigdy nie uda mu się mnie zabić.
- Dobrze. - miał mi przebić serce, ale wokół mnie pojawiła się złota poświata, i nie mógł dalej ruszyć mieczem.
- A oto moc prawdziwego anioła! - powiedziałam, i wzniosłam się w powietrze.
Nero?
Od Nero Cd. Liny
Uśmiechnąłem się chociaż z niesamowitego bólu."Czy ona teraz będzie zamierzała mnie zabić."chciałem już pobiec w stronę ale się zawahałem."Co pomyślą inne demony ,Co jeśli znów będą się ze mnie naśmiewać" Więc nie ocieknąłem tylko spojrzałem w dziewczynę
-My demony w porównaniu do was nie mamy jakiś tam kodeksów ale za to pewne zasady które powinniśmy je przestrzegać.-uśmiechnąłem się.Dziewczyna powoli podeszła po czym znów coś dodałem -Bo to trochę nie uprzejmie wołać na ciebie Anielica albo Anielico -uśmiechnąłem się po czym znów dostałem od niej kopniaka,ale tym razem mniej bolał.
-A to za co!-krzyknąłem
<Lina?>
Od Liny CD Nero
- A więc myślisz, że nikogo nie zabiłam. To się mylisz. Złamałam przysięge, którą złożyłam, miałam przestrzegać kodeksu wojowniczki. Ja... - zaczęłam.
- Stop, stop. Co to jest kodeks wojowniczki? - przerwał mi Nero, jak to każdy Demon. No tak... On oczywiście nie wie, co to kodeks wojowniczki.
- Jako wojowniczka nigdy nie będe okazywać uczuć na polu bitwy. Jako wojowniczka nigdy nie popełnię morderstwa, chyba że w najgorszej sytuacji. Jako wojowniczka nigdy nie będe się malować. Jako wojowniczka zawsze będe przygotowana na nagłą walkę. Jako wojowniczka zawsze będe żyć w zgodzie z moimi siostrami i braćmi na polu bitwy. Jako wojowniczka nigdy nie zdradzę naszej najwyższej Aiko. - wyrecytowałam.
- Najwyższej Aiko? - spytał.
- Nasza królowa. - wytłumaczyłam.
Nero?
- Stop, stop. Co to jest kodeks wojowniczki? - przerwał mi Nero, jak to każdy Demon. No tak... On oczywiście nie wie, co to kodeks wojowniczki.
- Jako wojowniczka nigdy nie będe okazywać uczuć na polu bitwy. Jako wojowniczka nigdy nie popełnię morderstwa, chyba że w najgorszej sytuacji. Jako wojowniczka nigdy nie będe się malować. Jako wojowniczka zawsze będe przygotowana na nagłą walkę. Jako wojowniczka zawsze będe żyć w zgodzie z moimi siostrami i braćmi na polu bitwy. Jako wojowniczka nigdy nie zdradzę naszej najwyższej Aiko. - wyrecytowałam.
- Najwyższej Aiko? - spytał.
- Nasza królowa. - wytłumaczyłam.
Nero?
Od Nero Cd. Liny
Dziewczynę szybko złapałem za rękę by nie ode szła. Chociaż i tak nie odejdzie bo sam próbowałem to zrobić.
-nie uciekniesz z tego miejsca bo sam także próbowałem -Odpowiedziałem po czym nie potrzebnie się popatrzałem w biust dziewczyny.Zarumieniłem się trochę.
-Za kogo się uważasz!-krzyknęła dając mi solidnego kopniaka w twarz.Poleciałem kilka dwa metry od niej.
-Za co to było-odpowiedziałem z jęknięciem bólu twarzy.
-Typowy Zboczeniec czy wszystkie takie są demony-warknęła pod chodząc do mnie wściekła.
-Ale to nie tak jak myślisz ja ... - chciałem coś jeszcze dodać.
-Co myślisz że nic nie widziałam.-przerwała mi dziewczyna.
-No dobrze popatrzałem się i za to bardzo przepraszam ja no ehmm przepraszam cie jeszcze raz-odpowiedziałem wstając.nie chcę by jakiś pierwszy anioł mnie zabił chociaż i tak mnie nie zabije to ja wiem .Anioły są zbyt czyste a ona pewnie jeszcze nikogo nie zabiła.
<Lina?>
Od Liny CD Nero
- Tak! Ponieważ nie bierzesz odpowiedzialności za swoją bestię! Zrobił mi całkowitą demolkę w pokoju! I ty powinieneś brać na siebie za to odpowiedzialność. - powiedziałam.
- Ja nie biorę za niego odpowiedzialności. - powiedział leniwie.
- Typowy demon! - warknęłam, i wyszłam. Szybko się uspokoiłam. Nagle zobaczyłam że... wrota zamku były otwarte. Szczęka mi niemal do kolan opadła. Bez zastanowienia wyszłam na dwór. Tego, czego mi brakowało! Wiedziałam, że gdzieś niedaleko, lub daleko, jest portal, który zaniesie mnie spowrotem do domu. Spojrzałam podejrzliwie na bramę. Zamknie się, kiedy pójdę? Nie wiem. Ale poszłam się spakować, i po kilku minutach wróciłam na dwór.
- A ty gdzie idziesz? - spytał Nero, którego zastałam na dworze.
- Zmierzam do domu. - odparłam.
Nero?
- Ja nie biorę za niego odpowiedzialności. - powiedział leniwie.
- Typowy demon! - warknęłam, i wyszłam. Szybko się uspokoiłam. Nagle zobaczyłam że... wrota zamku były otwarte. Szczęka mi niemal do kolan opadła. Bez zastanowienia wyszłam na dwór. Tego, czego mi brakowało! Wiedziałam, że gdzieś niedaleko, lub daleko, jest portal, który zaniesie mnie spowrotem do domu. Spojrzałam podejrzliwie na bramę. Zamknie się, kiedy pójdę? Nie wiem. Ale poszłam się spakować, i po kilku minutach wróciłam na dwór.
- A ty gdzie idziesz? - spytał Nero, którego zastałam na dworze.
- Zmierzam do domu. - odparłam.
Nero?
Od Nero Cd. Liny
-Serio muszę to przeczytać-westchnąłem patrząc się na księgę."Typowa anielica".Nie chciało mi się nawet wstać do tej księgi więc zasnąłem .Oczywiście po chwili położył mi się ktoś na plecach.wiedziałem że to mój kot. Nie wiem ile trwał sen ale usłyszałem jakieś krzyki.
-Ciekawe kto to tak krzyczy-odpowiedziałem lecz nie czułem już kota na plecach .-huh gdzie ty jesteś dem... -chciałem coś dodać lecz nagle ktoś natychmiastowo otworzył drzwi.Była to ta sama dziewczyna co rzuciła mi księgę.
-chodź musisz mi pomóc.-odpowiedziała dziewczyna zdyszana.
-Mam imię -odparłem po czym dodałem -I oczekujesz pomocy od demona ?-zapytałem się z uśmiechem leżąc w łóżku.Jak zwykle w butach.
<Lina?>
-Ciekawe kto to tak krzyczy-odpowiedziałem lecz nie czułem już kota na plecach .-huh gdzie ty jesteś dem... -chciałem coś dodać lecz nagle ktoś natychmiastowo otworzył drzwi.Była to ta sama dziewczyna co rzuciła mi księgę.
-chodź musisz mi pomóc.-odpowiedziała dziewczyna zdyszana.
-Mam imię -odparłem po czym dodałem -I oczekujesz pomocy od demona ?-zapytałem się z uśmiechem leżąc w łóżku.Jak zwykle w butach.
<Lina?>
Od Liny CD Nero
Weszłam więc do jego pokoju. W dłoniach miałam Wielką Księge.
- Co to? - spytał, widząc księge.
- A więc, tak jak myślałam, jeszcze tego nie czytałeś. Typowy demon... - westchnęłam, ale po chwili wróciłam do rzeczy. - To jest Wielka Księga. Jest tu spisana historia tego świata, ale nie w szczegółach.
- Muszę to przeczytać? - jęknął.
- Tak, to obowiązkowe. - odparłam.
- A ty to przeczytałaś?
- Nie wiesz nawet jak dawno temu! - prychnęłam, i dając mu księge, poszłam. Typowy Demon! Nie chce mu się nic robić. Napewno popełnił wiele zbrodni, morderstw i jedynie diabeł wie co jeszcze. Ale, co ja tu miałam do powiedzenia? Jestem anielicą, która oszukała diabła jak i boga by nie zakończyć swej anielej egzekucji - a popełniłam mordertswo.
Nero?
- Co to? - spytał, widząc księge.
- A więc, tak jak myślałam, jeszcze tego nie czytałeś. Typowy demon... - westchnęłam, ale po chwili wróciłam do rzeczy. - To jest Wielka Księga. Jest tu spisana historia tego świata, ale nie w szczegółach.
- Muszę to przeczytać? - jęknął.
- Tak, to obowiązkowe. - odparłam.
- A ty to przeczytałaś?
- Nie wiesz nawet jak dawno temu! - prychnęłam, i dając mu księge, poszłam. Typowy Demon! Nie chce mu się nic robić. Napewno popełnił wiele zbrodni, morderstw i jedynie diabeł wie co jeszcze. Ale, co ja tu miałam do powiedzenia? Jestem anielicą, która oszukała diabła jak i boga by nie zakończyć swej anielej egzekucji - a popełniłam mordertswo.
Nero?
Od Nero Cd. Liny
-to nic tu po mnie -odparłem kierowałem się w stronę w ogóle to nie wiem gdzie.-A po za tym jestem Nero i miło ciebie poznać-odpowiedziałem idąc w stronę mego pokoju. -Anioły są takie obrzydliwe czyste.Na pewno jeszcze nikogo nie zamordowała albo nie zgrzeszyła w ogóle. -spojrzałem w sufit po czym przez moment pomyślałem jak gdy bym mył aniołem.-Nie nie anioł nie dla mnie-uśmiechnąłem się po czym dalej poszedłem w stronę pokoju...
-cholera co tu się stało ktoś mnie obrabował czy co?-spojrzałem na pokój.Jak dla mnie mi taki pasował po czym pod szedł do mnie kot.
-Długo cie nie było więc musiałem to zrobić-odpowiedział łasząc się o moją nogę.
-Co ci mówiłem ... a teraz trzeba to wszystko posprzątać.-Odpowiedziałem po czym zająłem się od razu sprzątaniem.
***
Po dwóch godzinach wszystko zostało sprzątnięte. Od razu upadłem na łóżko sypialne.Jak oczywiście po chwili mój kot.Nagle ktoś zaczął pukać.
-Można wejść!-krzyknąłem leżąc na łóżku w butach.
<Lina?>
-cholera co tu się stało ktoś mnie obrabował czy co?-spojrzałem na pokój.Jak dla mnie mi taki pasował po czym pod szedł do mnie kot.
-Długo cie nie było więc musiałem to zrobić-odpowiedział łasząc się o moją nogę.
-Co ci mówiłem ... a teraz trzeba to wszystko posprzątać.-Odpowiedziałem po czym zająłem się od razu sprzątaniem.
***
Po dwóch godzinach wszystko zostało sprzątnięte. Od razu upadłem na łóżko sypialne.Jak oczywiście po chwili mój kot.Nagle ktoś zaczął pukać.
-Można wejść!-krzyknąłem leżąc na łóżku w butach.
<Lina?>
Od Liny CD Nero
- Co proszę!? - Szybkim ruchem wyciągnęłam broń. - Co masz do aniołów!? - warknęłam.
- Spokojnie, spokojnie. Chodziło mi o to, że nie będziemy się dogadywać. - odpowiedział.
- A więc, o czym chciałeś porozmawiać? - spytałam, nie chowając broni.
- Chciałbym wiedzieć, kim takim jesteś, że masz tą zbroje, taką broń, i jesteś taka chłodna. Bez urazy, ale myślałem że większość aniołów jest miła.
- Broń i zbroje mam, bo zasłużyłam. Jestem dowódczynią anielich wójsk. A raczej byłam. Ale będe, bo tam wrócę. - warknęłam cicho. - Oraz co do charakteru, zostałam wychowana na bycie taką, od kołyski. - dodałam.
Nero?
- Spokojnie, spokojnie. Chodziło mi o to, że nie będziemy się dogadywać. - odpowiedział.
- A więc, o czym chciałeś porozmawiać? - spytałam, nie chowając broni.
- Chciałbym wiedzieć, kim takim jesteś, że masz tą zbroje, taką broń, i jesteś taka chłodna. Bez urazy, ale myślałem że większość aniołów jest miła.
- Broń i zbroje mam, bo zasłużyłam. Jestem dowódczynią anielich wójsk. A raczej byłam. Ale będe, bo tam wrócę. - warknęłam cicho. - Oraz co do charakteru, zostałam wychowana na bycie taką, od kołyski. - dodałam.
Nero?
Od Demonoid'a Cd. Kiyoko (Towarzysze)
-Miło mi ciebie poznać -odpowiedziałem idąc dalej.Kotka nie wiem czemu ale poszła za mną.
-Dokąd idziesz?-zapytała się przechodząc obok mnie.
-tego to nie wiem ale idę tam gdzie nie będę się nudził-odpowiedziałem do niej idąc trochę szybkim tempem."Ciekawe czy pan zauważy że nie ma mnie w jego pokoju"pomyślałem
-Możesz chwilę zaczekać?-zapytała się nowo poznane zwierze podbiegając do mnie.
-No dobrze-odparłem i zwolniłem tempo."A w ogóle gdzie jest Nero a i tak pewnie późno wieczorem"
-A w ogóle to skąd jesteś bo nie wyglądasz na żadnego z magicznych zwierząt ?-zapytała się.
-Jestem tylko po prostu zwykłym kotem który potrafi mówić a po za tym jestem z małego miasteczka-uśmiechnąłem się
<Kiyoko?>
-Dokąd idziesz?-zapytała się przechodząc obok mnie.
-tego to nie wiem ale idę tam gdzie nie będę się nudził-odpowiedziałem do niej idąc trochę szybkim tempem."Ciekawe czy pan zauważy że nie ma mnie w jego pokoju"pomyślałem
-Możesz chwilę zaczekać?-zapytała się nowo poznane zwierze podbiegając do mnie.
-No dobrze-odparłem i zwolniłem tempo."A w ogóle gdzie jest Nero a i tak pewnie późno wieczorem"
-A w ogóle to skąd jesteś bo nie wyglądasz na żadnego z magicznych zwierząt ?-zapytała się.
-Jestem tylko po prostu zwykłym kotem który potrafi mówić a po za tym jestem z małego miasteczka-uśmiechnąłem się
<Kiyoko?>
Od Nemidith CD Lina
Oświetlenie aniołów... Heh...
- Nie, raczej nie chcę. Nie pamiętam nawet co to jest. - starałam się uśmiechnąć, ale wyszło to jakoś blado i smutno.
Nie pamiętałam prawie nic, co dotyczyło mojej anielskiej egzystencji. A jedynym dowodem, że takową posiadałam, były moje skrzydła i resztki zdolności.
- A więc, prowadź. Zamawiam spory pokój, mało zagracony. - ziewnęłam. Chciało mi się spać.
Lina?
- Nie, raczej nie chcę. Nie pamiętam nawet co to jest. - starałam się uśmiechnąć, ale wyszło to jakoś blado i smutno.
Nie pamiętałam prawie nic, co dotyczyło mojej anielskiej egzystencji. A jedynym dowodem, że takową posiadałam, były moje skrzydła i resztki zdolności.
- A więc, prowadź. Zamawiam spory pokój, mało zagracony. - ziewnęłam. Chciało mi się spać.
Lina?
Od Kiyoko (Towarzysze)
- Cześć! - nieznany, głośny głos wyrwał mnie z przyjemniej drzemki. Powoli przeciągnęłam się, i spojrzałam na istotę, która mnie tak bezczelnie obudziła. Był to kot. Kocur. Wyglądał bardzo dziecinnie, jak i przyjaźnie. Jednak ucieszyłam się, że jest tu jakiś kot.
- A ty kto? - spytałam.
- Jestem Demonoid, towarzysz Nero. - powiedział energicznie.
- Kiyoko, towarzyszka Liny. - przedstawiłam się, mierząc go wzrokiem.
Demonoid?
- A ty kto? - spytałam.
- Jestem Demonoid, towarzysz Nero. - powiedział energicznie.
- Kiyoko, towarzyszka Liny. - przedstawiłam się, mierząc go wzrokiem.
Demonoid?
Od Nero Cd. Liny
-Dobrze dobrze już idę-odpowiedziałem "Nigdy chyba ich nie zrozumie"pomyślałem odchodząc od jej pokoju.Przez chwilę spojrzałem w stronę dziewczyny.
-No idź nie widzę cie jak wychodzisz.
-Ale ja tylko chciałem porozmawiać ... Ja nic złego przecież nie zrobiłem .-Wymamrotałem z ust patrząc na dziewczynę.
-Zamilcz!tylko idź do siebie-odpowiedziała blond włosa."Może jest jakaś wybredna czy coś " pomyślałem przez moment.
-Jestem demonem i wiem że nim jestem ale chociaż daj trochę czasu a porozmawiamy na spokoju-odpowiedziałem po czym znów dodałem.- i wiem na pewno że rozmowa nie będzie trwała zbyt długo bo jesteś Aniołem -mruknąłem to ostatnie pod nosem
<Lina?>
-No idź nie widzę cie jak wychodzisz.
-Ale ja tylko chciałem porozmawiać ... Ja nic złego przecież nie zrobiłem .-Wymamrotałem z ust patrząc na dziewczynę.
-Zamilcz!tylko idź do siebie-odpowiedziała blond włosa."Może jest jakaś wybredna czy coś " pomyślałem przez moment.
-Jestem demonem i wiem że nim jestem ale chociaż daj trochę czasu a porozmawiamy na spokoju-odpowiedziałem po czym znów dodałem.- i wiem na pewno że rozmowa nie będzie trwała zbyt długo bo jesteś Aniołem -mruknąłem to ostatnie pod nosem
<Lina?>
Od Liny CD Nemidith
- Nie ma tu nic wartego oglądania. Większość już znasz. Wiesz gdzie jest sala, gdzie jest jadalnia, korytarzy pokazywać wszystkich nie będe, Lochów wolisz nie widzieć, jeśli już to pomogę ci wybrać pokój. - powiedziałam.
- Okej, a gdzie ty masz pokój? - spytała.
- Mieszkam w pokoju, gdzie warto mieszkać. Mogę ci też pomóc oświetlić pokój, chyba że nie chcesz typowego światła aniołów. - zmierzyłam wzrokiem jej skrzydła.
Nemidith?
- Okej, a gdzie ty masz pokój? - spytała.
- Mieszkam w pokoju, gdzie warto mieszkać. Mogę ci też pomóc oświetlić pokój, chyba że nie chcesz typowego światła aniołów. - zmierzyłam wzrokiem jej skrzydła.
Nemidith?
Od Nemidith CD Lina
Lody, lody loooooody!!
Wciąż trochę podejrzliwa rzuciłam się na pyszności. Szybko się z tym uporałam. Westchnęłam zadowolona.
- Może nawet nie jest tu aż tak źle... - otarłam usta. Usłyszałam prychnięcie. Spojrzałam na Line z ukosa.
- No co? Niewiele mi do szczęścia potrzeba. - no tak, jeden jedyny pucharek lodów, a już zaczynam paplać. Lody tak troche przełamały lody...
Przewrotna moja natura.
- Może... Mnie trochę oprowadzisz, jeśli masz chwilę? - zapytałam.
Lina?
Wciąż trochę podejrzliwa rzuciłam się na pyszności. Szybko się z tym uporałam. Westchnęłam zadowolona.
- Może nawet nie jest tu aż tak źle... - otarłam usta. Usłyszałam prychnięcie. Spojrzałam na Line z ukosa.
- No co? Niewiele mi do szczęścia potrzeba. - no tak, jeden jedyny pucharek lodów, a już zaczynam paplać. Lody tak troche przełamały lody...
Przewrotna moja natura.
- Może... Mnie trochę oprowadzisz, jeśli masz chwilę? - zapytałam.
Lina?
Od Liny CD Nemidith
- Tak, oczywiście. Chodź za mną. - powiedziałam, i poprowadziłam ją do jadalni. Szła za mną, i czułam na swoich plecach jej wzrok.
- To jest jadalnia? Mają tu coś słodkiego? - spytała.
- Tak. Co byś chciała? Po prostu powiedz. - powiedziałam tajemniczo, niemal się uśmiechając. Nowa z pewnością nie doświadczyła jeszcze czarów tego miejsca.
- No.. Hmm... Waniliowe lody z polewą czekoladową. - powiedziała, a wielki puchar lodów waniliowych z dużą ilością polewy czekoladowej pojawił się na najbliższym stole. Nemidith spojrzała na mnie zszokowana.
- Ty umiesz czarować? - spytała, z trzęsącym się głosem.
- Może, może nie.
Nemidith?
- To jest jadalnia? Mają tu coś słodkiego? - spytała.
- Tak. Co byś chciała? Po prostu powiedz. - powiedziałam tajemniczo, niemal się uśmiechając. Nowa z pewnością nie doświadczyła jeszcze czarów tego miejsca.
- No.. Hmm... Waniliowe lody z polewą czekoladową. - powiedziała, a wielki puchar lodów waniliowych z dużą ilością polewy czekoladowej pojawił się na najbliższym stole. Nemidith spojrzała na mnie zszokowana.
- Ty umiesz czarować? - spytała, z trzęsącym się głosem.
- Może, może nie.
Nemidith?
Od Nero Cd. Rin'a
Zamknąłem przez moment oczy i znów je otworzyłem.Na szczęście głosy znikły oraz i przestały się ruszać obrazy, ale chłopak stał.
-Jesteś na zamku Forbidden.-odpowiedziałem po czym dodałem -Gdzie nigdy z tond nie wyjdziesz.-mruknąłem przez te ostatnie.
-A co ja tu robię?-spytał się patrząc na mnie chłopak
-Pewnie Xaro cie ściągnął tu.-uśmiechnąłem się."wreszcie nie jestem tu sam z demonów" uśmiechnąłem się ponownie.
-Jeśli jesteś nowy to trzeba cie oprowadzić po zamku prawda/-spojrzałem w stronę obrazów które wcześniej mnie wołały.-tylko spróbujcie się odezwać-mruknąłem w ich stronę potem znów się odwróciłem do chłopaka.
-Jestem Nero Sakamoto .Twój od dziś przywódca.-podałem rękę chłopakowi.
<Rin?>
-Jesteś na zamku Forbidden.-odpowiedziałem po czym dodałem -Gdzie nigdy z tond nie wyjdziesz.-mruknąłem przez te ostatnie.
-A co ja tu robię?-spytał się patrząc na mnie chłopak
-Pewnie Xaro cie ściągnął tu.-uśmiechnąłem się."wreszcie nie jestem tu sam z demonów" uśmiechnąłem się ponownie.
-Jeśli jesteś nowy to trzeba cie oprowadzić po zamku prawda/-spojrzałem w stronę obrazów które wcześniej mnie wołały.-tylko spróbujcie się odezwać-mruknąłem w ich stronę potem znów się odwróciłem do chłopaka.
-Jestem Nero Sakamoto .Twój od dziś przywódca.-podałem rękę chłopakowi.
<Rin?>
Od Rin'a Cd. Nero
Ocknąłem się w jakimś dziwnym miejscu. Zacząłem się rozglądać. Byłem w wielkim białym pokoju z oknami. Podszedłem do nich. świeciło słońce lecz nie rozpoznawałem terenu. Nie miałem bladego pojęcia gdzie jestem i co tu robię. Postanowiłem więc kogoś poszukać. Było tu wiiele krętych korytarzy.
- Co ja tu w ogóle robię. - warknąłem sam do siebie.
Po jakimś czasie łażenia po korytarzach dojrzałem jakiegoś faceta. Na głowie miał rogi. Był brunetem. Wyglądał na demona dojść wysokiej rangi. Podszedłem powoli do niego.
- Wiesz może gdzie jestem i skąd się tu wziąłem ? - spytałem zapewne demona. Patrzył na mnie jak na jakiegoś ducha. Niezbyt zwróciłem na to uwagę.
< Nero >
- Co ja tu w ogóle robię. - warknąłem sam do siebie.
Po jakimś czasie łażenia po korytarzach dojrzałem jakiegoś faceta. Na głowie miał rogi. Był brunetem. Wyglądał na demona dojść wysokiej rangi. Podszedłem powoli do niego.
- Wiesz może gdzie jestem i skąd się tu wziąłem ? - spytałem zapewne demona. Patrzył na mnie jak na jakiegoś ducha. Niezbyt zwróciłem na to uwagę.
< Nero >
Od Nemidith CD Rin
- Dzięki. - mruknęłam. Że też musiałam na kogoś wpaść... Niby to dobrze,
mógłby wskazać mi drogę, ale kurcze, przecież się nie ośmieszę.
- Nemidith. - powiedziałam. Chłopak, demon, jeśli się nie mylę, spojrzał na mnie z uśmiechem.
- Jesteś tu od niedawna? - zapytał. - Dokąd idziesz?
- Taaa... Od niedawna. - przyznałam. - Idę do...- zamilkłam i rozejrzałam się bezradnie. Skąd mam wiedzieć dokąd idę, skoro nawet nie wiem, gdzie jestem?
Rin?
- Nemidith. - powiedziałam. Chłopak, demon, jeśli się nie mylę, spojrzał na mnie z uśmiechem.
- Jesteś tu od niedawna? - zapytał. - Dokąd idziesz?
- Taaa... Od niedawna. - przyznałam. - Idę do...- zamilkłam i rozejrzałam się bezradnie. Skąd mam wiedzieć dokąd idę, skoro nawet nie wiem, gdzie jestem?
Rin?
Od Rin CD Nemidith
Chodziłem po zamku. Troche mi się nudziło więc szukałem czegoś do
roboty. Na którymś zakręcie na kogoś wpadłem, a raczej wpadliśmy na
siebie.
- Przepraszam. - powiedziałem łapiąc jak się okazało dziewczyne ogonem. Dziewczyna załapała równowage i ją puściłem. Anielica miała czarne skrzydła i włosy.
- Jestem Rin. - przedstawiłem się. Niewiedziałem co powiedzieć. Uśmiechnołem się do dziewczyny. Nie byłem dobry w rozmawianiu z innymi tym bardziej z dziewczynami. Ale lepsze to niż chodzić samemu i się nudzić.
Nemedith?
- Przepraszam. - powiedziałem łapiąc jak się okazało dziewczyne ogonem. Dziewczyna załapała równowage i ją puściłem. Anielica miała czarne skrzydła i włosy.
- Jestem Rin. - przedstawiłem się. Niewiedziałem co powiedzieć. Uśmiechnołem się do dziewczyny. Nie byłem dobry w rozmawianiu z innymi tym bardziej z dziewczynami. Ale lepsze to niż chodzić samemu i się nudzić.
Nemedith?
Od Nemidith CD Rin
Przechadzałam się po korytarzu, próbując zapamiętać każdy, nawet
najmniejszy szczegół całej budowli. To było konieczne, jeśli miałam się
stąd wyrwać.
Było to dość trudne. Gdzie nie spojrzeć, wszystko wyglądało tak samo. Jak w jakimś wariatkowie.
Im dalej szłam, tym mniej wiedziałam, gdzie się znajduję. I wreszcie się zgubiłam. To było nieuniknione.
Głupia ja.
Powinnam chociaż liczyć zakręty, albo jeszcze lepiej, kroki.
Jestem idiotką.
Mrucząc wściekle pod nosem przyśpieszyłam. I gdy skręciłam w następny korytarz ktoś na mnie wpadł. Albo raczej ja na kogoś.
Zamachałam rękami i zaczęłam nieubłagalnie lecieć do tyłu.
Rin?
Było to dość trudne. Gdzie nie spojrzeć, wszystko wyglądało tak samo. Jak w jakimś wariatkowie.
Im dalej szłam, tym mniej wiedziałam, gdzie się znajduję. I wreszcie się zgubiłam. To było nieuniknione.
Głupia ja.
Powinnam chociaż liczyć zakręty, albo jeszcze lepiej, kroki.
Jestem idiotką.
Mrucząc wściekle pod nosem przyśpieszyłam. I gdy skręciłam w następny korytarz ktoś na mnie wpadł. Albo raczej ja na kogoś.
Zamachałam rękami i zaczęłam nieubłagalnie lecieć do tyłu.
Rin?
Od Nemidith CD Lina
- Nieśmiertelny, tak...? Na wszystko jest sposób. - wymruczałam pod nosem. Ciekawe, czy to słyszała. Mniejsza z tym.
Na pewno się stąd wydostanę. Tylko muszę trochę poczekać. I zebrać potrzebne rzeczy.
Zauważyłam, że Lina lustruje wzrokiem moje skrzydła. Teraz, gdy nie były mi do niczego potrzebne, zwieszały się z moich pleców jak długi płaszcz, ciągnąc się za mną po podłodze.
- Nie widziałaś nigdy czarnych skrzydeł, co? - drgnęły mi kąciki ust. Prawie się uśmiechnęłam. - To moje piętno. Za jeden z najgorszych przestępstw, jak mówią. - no moment nasze spojrzenia się spotkały. W jej oczach było... Nie wiem, co to było, ale czegoś takiego jeszcze nie widziałam.
- Można tu gdzieś coś zjeść? Najlepiej coś słodkiego. - zapytałam.
Lina?
Na pewno się stąd wydostanę. Tylko muszę trochę poczekać. I zebrać potrzebne rzeczy.
Zauważyłam, że Lina lustruje wzrokiem moje skrzydła. Teraz, gdy nie były mi do niczego potrzebne, zwieszały się z moich pleców jak długi płaszcz, ciągnąc się za mną po podłodze.
- Nie widziałaś nigdy czarnych skrzydeł, co? - drgnęły mi kąciki ust. Prawie się uśmiechnęłam. - To moje piętno. Za jeden z najgorszych przestępstw, jak mówią. - no moment nasze spojrzenia się spotkały. W jej oczach było... Nie wiem, co to było, ale czegoś takiego jeszcze nie widziałam.
- Można tu gdzieś coś zjeść? Najlepiej coś słodkiego. - zapytałam.
Lina?
Od Liny CD Nemidith
- Lina Ibuka, pierwsza osoba która tu dotarła. Co pewnie wiesz, skoro przeczytałaś księge. Masz jakieś pytania? - Przedstawiłam się.
- Tak. Gdzie mieści się komnata tego Xaro? A nie zastanawialiście się, może on już zdechł? - spytała.
- Hah. - zaśmiałam się, chłodnym śmiechem. - Gdyby został unicestwiony, lub umarł ze starości, to myślisz, że byśmy o tym nie wiedzieli? Świat ten by się zawalił, a w miejscu jego śmierci pojawił się portal który przeniesie nas do tamtego świata. - wytłumaczyłam.
- Nie odpowiedziałaś mi na drugie pytanie. - powiedziała niecierpliwie.
- Nie mogę ci tego powiedzieć, dla twojego własnego dobra. Wiedz, iż on jest nieśmiertelny, Nemidith. Nie próbuj go zabić. Każdy, kto się tam udał, już nie wrócił.
Nemidith?
- Tak. Gdzie mieści się komnata tego Xaro? A nie zastanawialiście się, może on już zdechł? - spytała.
- Hah. - zaśmiałam się, chłodnym śmiechem. - Gdyby został unicestwiony, lub umarł ze starości, to myślisz, że byśmy o tym nie wiedzieli? Świat ten by się zawalił, a w miejscu jego śmierci pojawił się portal który przeniesie nas do tamtego świata. - wytłumaczyłam.
- Nie odpowiedziałaś mi na drugie pytanie. - powiedziała niecierpliwie.
- Nie mogę ci tego powiedzieć, dla twojego własnego dobra. Wiedz, iż on jest nieśmiertelny, Nemidith. Nie próbuj go zabić. Każdy, kto się tam udał, już nie wrócił.
Nemidith?
Od Nemidith CD Lina
Delikatnie przeciągnęłam palcami po okładce księgi.
Zamek...?
Bez możliwości powrotu...?
Ciekawe.
Szybko przeczytałam treść, dziwiąc się nad tym wszystkim. Chociaż nie, już raczej nic mnie nie dziwiło. To było po prostu... Niecodzienne.
Ponownie spojrzałam na Anielicę. Obserwowała mnie z nieodgadnionym wyrazem twarzy.
- Mówisz, że nie ma możliwości powrotu...? - zapytałam, przeciągając sylaby. Znów mnie uwięzili. I to wtedy, gdy wreszcie udało mi się tam zadomowić... Zaczynałam trochę się wściekać. Uśmiechnęłam się lekko. Jeszcze zobaczymy, czy nie można stąd uciec... Będe próbować, póki nie zdechnę!
Nagle powróciłam myślami do rzeczywistości.
- Jestem Nemidith. - przedstawiłam się sztywno.
Zamek...?
Bez możliwości powrotu...?
Ciekawe.
Szybko przeczytałam treść, dziwiąc się nad tym wszystkim. Chociaż nie, już raczej nic mnie nie dziwiło. To było po prostu... Niecodzienne.
Ponownie spojrzałam na Anielicę. Obserwowała mnie z nieodgadnionym wyrazem twarzy.
- Mówisz, że nie ma możliwości powrotu...? - zapytałam, przeciągając sylaby. Znów mnie uwięzili. I to wtedy, gdy wreszcie udało mi się tam zadomowić... Zaczynałam trochę się wściekać. Uśmiechnęłam się lekko. Jeszcze zobaczymy, czy nie można stąd uciec... Będe próbować, póki nie zdechnę!
Nagle powróciłam myślami do rzeczywistości.
- Jestem Nemidith. - przedstawiłam się sztywno.
Od Liny CD Nemidith
Przechadzałam się po korytarzu, z bronią w gotowości. Mogłam w każdej chwili spotkać Xaro. Weszłam jednak na salę zebrań, by poczekać tam na nowych członków czytając książke. Zauważyłam, że Xaro znów zaczął sprowadzać istoty do tego świata. Niedawno został sprowadzony tu jakiś Demon. Teraz po cichu liczyłam na jakąś anielicę, by móc się z nią zaprzyjaźnić. Oczywiście to się pewnie nie stanie. Może tu się zjawić jakaś wroga mi istota. Nagle poczułam, że coś się będzie dziać. Nie myliłam się, na chwilę oślepił mnie wielki błysk, i oto przede mną stała anielica. Miała czarne skrzydła, ciekawe cóż takiego zrobiła?
- Witaj w zamku Forbidden. - przywitałam ją. Wyglądała na zszokowaną.
- Co się stało? - spytała, rozglądając się wokół.
- Poprzez magię potężnego czarodzieja zwanego Xaro, zostałaś przeniesiona fo zamku Forbidden bez żadnej możliwości powrotu. Weź oto tą księge, i przeczytaj ją. Pomoże ci to zrozumieć, co się działo. - powiedziałam, i wręczyłam jej Wielką Księge.
Nemidith?
- Witaj w zamku Forbidden. - przywitałam ją. Wyglądała na zszokowaną.
- Co się stało? - spytała, rozglądając się wokół.
- Poprzez magię potężnego czarodzieja zwanego Xaro, zostałaś przeniesiona fo zamku Forbidden bez żadnej możliwości powrotu. Weź oto tą księge, i przeczytaj ją. Pomoże ci to zrozumieć, co się działo. - powiedziałam, i wręczyłam jej Wielką Księge.
Nemidith?
Od Liny CD Nero
Widziałam, że się ze mnie naśmiewa w duszy.
- Co cię tak bawi w mojej osobie? - spytałam poważne, stojąc całkowicie wyprostowana, patrząc mu w oczy. Ręke położyłam na mojej broni.
- Nie, nic. - mruknął pod nosem. Zmierzyłam go wzrokiem.
- A więc możesz odejść. - powiedziałam chłodno.
- A co ty taka?
- Możesz odejść. - powtórzyłam, powoli wyciągając broń. Chłopak nie przypadł mi zbytnio do gustu, i tyle.
Nero?
- Co cię tak bawi w mojej osobie? - spytałam poważne, stojąc całkowicie wyprostowana, patrząc mu w oczy. Ręke położyłam na mojej broni.
- Nie, nic. - mruknął pod nosem. Zmierzyłam go wzrokiem.
- A więc możesz odejść. - powiedziałam chłodno.
- A co ty taka?
- Możesz odejść. - powtórzyłam, powoli wyciągając broń. Chłopak nie przypadł mi zbytnio do gustu, i tyle.
Nero?
Nowy anioł!
Powitajmy nowego anioła w naszym zamku, Nemidith!

Żyjemy tak jak śnimy - Samotnie
Imię: Nemidith
Nazwisko: Lobonegro
Wiek: 18
Rasa: Anioł
Płeć: kobieta
Grupa: Anioły
Stanowiska: Szpieg
Charakter: Nemidith jest introwertykiem, idealnie maskuje swoje uczucia. W stosunku do obcych jest ostrożna, niewiele mówi. Woli obserwować i poznać naturę drugiej osoby. W głębi duszy jest jest spokojna i opanowana, jednak gdy ktoś pokona barierę otaczającą jej serce i się z nią zaprzyjaźni, będzie gotowa zrobić dla tej osoby wszystko. Jest wtedy niezwykle opiekuńcza i przyjazna, a w chwilach zagrożenia śmiertelnie niebezpieczna.
Umiejętności: Większość zapomniała, na razie jest w stanie używać jedynie dwóch:
- Wszechwiedza - nic, co było lub jest nie pozostaje dla niej tajemnicą
- Oko Grzesznika - patrząc komuś w oczy potrafi przywołać w jego wyobraźni spotęgowane obrazy jego grzechów
Partner: brak
Zauroczenie: szuka
Historia: Kiedyś była całkiem normalnym aniołem, jednak pozwoliła, by jakaś nieznana jej siła popchnęła ją do zbrodni. Obudziła się parę dni później, nie pamiętając, jak wrócić w zastępy niebieskie. Straciła wtedy również większość swoich umiejętności. Kolejną różnicą były jej skrzydła i włosy, których barwa zmieniła się z białej na czarną.
Dodatkowe informacje: Uwielbia muzykę, zdarza jej się, że cały dzień nuci coś pod nosem.
Jej przysmakiem jest wszystko, co słodkie, szczególnie czekolada i lody waniliowe.
Na co dzień jest niezdarna, potyka się na prostej drodze.
Inne zdjęcia: na razie brak
Steruje: Afryka

Żyjemy tak jak śnimy - Samotnie
Imię: Nemidith
Nazwisko: Lobonegro
Wiek: 18
Rasa: Anioł
Płeć: kobieta
Grupa: Anioły
Stanowiska: Szpieg
Charakter: Nemidith jest introwertykiem, idealnie maskuje swoje uczucia. W stosunku do obcych jest ostrożna, niewiele mówi. Woli obserwować i poznać naturę drugiej osoby. W głębi duszy jest jest spokojna i opanowana, jednak gdy ktoś pokona barierę otaczającą jej serce i się z nią zaprzyjaźni, będzie gotowa zrobić dla tej osoby wszystko. Jest wtedy niezwykle opiekuńcza i przyjazna, a w chwilach zagrożenia śmiertelnie niebezpieczna.
Umiejętności: Większość zapomniała, na razie jest w stanie używać jedynie dwóch:
- Wszechwiedza - nic, co było lub jest nie pozostaje dla niej tajemnicą
- Oko Grzesznika - patrząc komuś w oczy potrafi przywołać w jego wyobraźni spotęgowane obrazy jego grzechów
Partner: brak
Zauroczenie: szuka
Historia: Kiedyś była całkiem normalnym aniołem, jednak pozwoliła, by jakaś nieznana jej siła popchnęła ją do zbrodni. Obudziła się parę dni później, nie pamiętając, jak wrócić w zastępy niebieskie. Straciła wtedy również większość swoich umiejętności. Kolejną różnicą były jej skrzydła i włosy, których barwa zmieniła się z białej na czarną.
Dodatkowe informacje: Uwielbia muzykę, zdarza jej się, że cały dzień nuci coś pod nosem.
Jej przysmakiem jest wszystko, co słodkie, szczególnie czekolada i lody waniliowe.
Na co dzień jest niezdarna, potyka się na prostej drodze.
Inne zdjęcia: na razie brak
Steruje: Afryka
wtorek, 28 lipca 2015
Od Nero
Chodziłem smętnie po terenach zamku.-Co to za przywódca jak nie ma żadnego demona-mruknąłem pod nosem.
-Może tak lepiej poprosić Xaro by kogoś przyprowadził?-zapytałem się po czym od razu odmówiłem to czego odpowiedziałem.nagle zauważyłem jakąś postać która szła w moją stronę. "Czy ja znów jestem naćpany że widzę jak ktoś do mnie idzie ? Czy to jest na prawdę?" No tak po ostatnio co brałem Lina mówiła mi że widziałem jak coś mnie goniło a ja latałem jak dureń po zamku.Nagle zdałem sobie że osoba która szła do mnie była już na miejscu.Był to chłopak no może trochę niższy ode mnie oraz pewnie i młodszy."Nero chodź pobaw się z nami"usłyszałem głos stronę jakiś obrazów.Spojrzałem się w tam tą stronę."Widocznie znów coś brałem" uśmiechnąłem się po czym wzrok skierowałem na chłopaka.
<Rin?>
-Może tak lepiej poprosić Xaro by kogoś przyprowadził?-zapytałem się po czym od razu odmówiłem to czego odpowiedziałem.nagle zauważyłem jakąś postać która szła w moją stronę. "Czy ja znów jestem naćpany że widzę jak ktoś do mnie idzie ? Czy to jest na prawdę?" No tak po ostatnio co brałem Lina mówiła mi że widziałem jak coś mnie goniło a ja latałem jak dureń po zamku.Nagle zdałem sobie że osoba która szła do mnie była już na miejscu.Był to chłopak no może trochę niższy ode mnie oraz pewnie i młodszy."Nero chodź pobaw się z nami"usłyszałem głos stronę jakiś obrazów.Spojrzałem się w tam tą stronę."Widocznie znów coś brałem" uśmiechnąłem się po czym wzrok skierowałem na chłopaka.
<Rin?>
Powitajmy już drugiego demona

Imię: Rin
Nazwisko: Okumura
Wiek: 15 lat
Rasa: Demon
Płeć:mężczyzna
Grupa: Demony
Stanowoska : Zastępca
Charakter: Rin posiada troskliwą i wspierającą osobowość. Może być bardzo agresywny i ma tendencje do wpadania w bójki , ale tak naprawdę ma dobre serce. Wspiera swoich przyjaciół i próbuje pomagać im. Rin wydaje się mówić niektóre rzeczy bez przemyślenia, i zazwyczaj są błędne, jak gdy sądził,
Umiejętności: Jest szybki i zwinny. Do tego jest bardzo silny. Włada nad niebieskim ogniem szatana. Posługuje się telepatią wśród demonów.
Partner: noup.
Zauroczenie: szuka
Historia: Wychowywał się w zakonie razem ze swoim bratem. W wieku 15 lat ujawniły się jego demoniczne moce i trafił tutaj.
Dodatkowe informacje: : Imię Rin oznacza fosfor (jest pierwiastkiem chemicznym, który świeci w ciemności) i pochodzi z greckiego słowa oznaczającego "nosiciela światła". W łacinie oznacza ono Lucyfera, upadłego anioł strąconego z niebios.
Niektóre demony nazywają go "Księciem" lub "Paniczem" z powodu pochodzenia Rina.
Ulubionymi rozrywkami Rina są: gotowanie, spanie, jedzenie, myślenie o niebieskich migdałach.
Jest niezwykle zręczny.
Jego styl gotowania obejmuje szeroką listę potraw, w tym kuchnię japońską i zachodnią.
Rin uwielbia Sukiyaki (z dowolnymi składnikami).
Śpi 11 godzin.
Jego najczulszą częścią ciała jest ogon. Wystarczy go lekko ścisnąć aby obezwładnić Rina.
Jest synem szatana i ludzkiej kobiety.
Inne zdjęcia: dam później
Steruje: wiktoria-12
Od Nero Cd. Liny
-Cicho już to widzę -uśmiechnąłem się pod nosem.wcześniej byłem tutaj nikim a teraz no proszę jestem przywódcą demonów.
-Jestem Nero Sakamoto-podałem rękę dziewczynę.Dziewczyna miała zbyt jasno w pokoju bym wszedł oraz na pewno by mnie nie wprosiła do siebie. Czułem z daleka że jest aniołem.wcześniej nikt na mnie nie zwracał uwagi byłem tylko sam samiutki jak palec tu , A dzięki tej kryjówce i dzięki tej dziewczynie jestem kimś ważnym.Jestem przywódcą demonów.Przez moment przestałem myśleć o sobie a spojrzałem na dziewczynę.Blondyna nie chętnie na mnie spoglądała i napewno nie chciała ze mną mówić.Więc uśmiechnąłem się znów."Czy ona się mnie boi?" pomyślałem przez chwile.
<Lina?>
-Jestem Nero Sakamoto-podałem rękę dziewczynę.Dziewczyna miała zbyt jasno w pokoju bym wszedł oraz na pewno by mnie nie wprosiła do siebie. Czułem z daleka że jest aniołem.wcześniej nikt na mnie nie zwracał uwagi byłem tylko sam samiutki jak palec tu , A dzięki tej kryjówce i dzięki tej dziewczynie jestem kimś ważnym.Jestem przywódcą demonów.Przez moment przestałem myśleć o sobie a spojrzałem na dziewczynę.Blondyna nie chętnie na mnie spoglądała i napewno nie chciała ze mną mówić.Więc uśmiechnąłem się znów."Czy ona się mnie boi?" pomyślałem przez chwile.
<Lina?>
Od Liny
Dnia dzisiejszego brakowało mi światu zewnętrznego bardziej niż zwykle. Poszłam do swojego pokoju, i postanowiłam posłuchać muzyki. Widziałam przez wiecznie zamknięte okno, że padało. Było mi brak towarzystwa. To było takie okropne uczucie... A wcześniejsze czasy, kiedy było tu tak dużo istot? Wiecznie im pomagałam, byłam zmęczona, ale oni byli przy mnie, pocieszali mnie, i miałam jakieś towarzystwo... Nagle usłyszałam pukanie. Zerwałam się z krzesła, i gwałtownym ruchem zdjęłam słuchawki. Nareszcie ktoś. Chyba że to Xaro. Nie zniosłabym tego. Ale on nie ma w zwyczaju przychodzić do mnie. Jeśli już, to mnie wzywa. A i tak nigdy nie odpowiadam na jego wezwania. Podeszłam do drzwi, i otworzyłam. Stał tam - podejrzewam - chłopak rasy demon. Miał oczy świecące na fioletowo. Miał bladą cerę, i czarne rogi na głowie. Czarne włosy. Byo to jedyne, co zdołałam uchwycić, nim się odezwał:
- Czy to ty? - spytał.
- A kim mam być?
- Osobą, która przetrwała razem ze mną, chowałaś się w tym samym miejscu co ja.
- Tak myślałam, że ktoś tam jest, ale wolałam siedzieć cicho. - rzekłam.
Nero?
- Czy to ty? - spytał.
- A kim mam być?
- Osobą, która przetrwała razem ze mną, chowałaś się w tym samym miejscu co ja.
- Tak myślałam, że ktoś tam jest, ale wolałam siedzieć cicho. - rzekłam.
Nero?
Subskrybuj:
Posty (Atom)