- Ostatni raz ci wybaczam. Ale po prostu zostaw mnie w spokoju. Nie życzę sobie więcej cię zobaczyć lub usłyszeć. Następnym razem, bez wahania użyje mojej broni. - syknęłam, i wykopałam go z mojego pokoju, i to dosłownie. Zamknęłam drzwi na klucz, i padłam na łóżko. Co to za demon, który mówi "przepraszam"? Co tu się dzieje?
- Lina! Lina!? - usłyszałam stłumiony głos zza drzwi. Był to Nero. Z westchnięciem mu otworzyłam. Dłoń miałam położoną na broni.
Nero?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz