- I bardzo dobrze. - westchnęłam. - Wolę żyć raz, niż przeżywać to
poniżenie wiele razy. Uwierz mi, nie ma nic gorszego niż nie pamiętać
większości swojego życia. - pochyliłam głowę i odsunęłam grzywkę,
opadającą mi na twarz. Wpatrywałam się w podłogę.
- Nie pamiętasz? - albo mi się zdawało, albo tym razem słyszałam w jego
głosie nutkę jakby... Rozbawienia, albo czegoś w tym stylu.
- Nie wiem nawet, kto jest odpowiedzialny za mój upadek. - prychnęłam.
Nero?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz