środa, 29 lipca 2015

Od Nemidith CD Lina

- Nieśmiertelny, tak...? Na wszystko jest sposób. - wymruczałam pod nosem. Ciekawe, czy to słyszała. Mniejsza z tym.
Na pewno się stąd wydostanę. Tylko muszę trochę poczekać. I zebrać potrzebne rzeczy.
Zauważyłam, że Lina lustruje wzrokiem moje skrzydła. Teraz, gdy nie były mi do niczego potrzebne, zwieszały się z moich pleców jak długi płaszcz, ciągnąc się za mną po podłodze.
- Nie widziałaś nigdy czarnych skrzydeł, co? - drgnęły mi kąciki ust. Prawie się uśmiechnęłam. - To moje piętno. Za jeden z najgorszych przestępstw, jak mówią. - no moment nasze spojrzenia się spotkały. W jej oczach było... Nie wiem, co to było, ale czegoś takiego jeszcze nie widziałam.
- Można tu gdzieś coś zjeść? Najlepiej coś słodkiego. - zapytałam.

Lina?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy