Weszłam więc do jego pokoju. W dłoniach miałam Wielką Księge.
- Co to? - spytał, widząc księge.
- A więc, tak jak myślałam, jeszcze tego nie czytałeś. Typowy demon... - westchnęłam, ale po chwili wróciłam do rzeczy. - To jest Wielka Księga. Jest tu spisana historia tego świata, ale nie w szczegółach.
- Muszę to przeczytać? - jęknął.
- Tak, to obowiązkowe. - odparłam.
- A ty to przeczytałaś?
- Nie wiesz nawet jak dawno temu! - prychnęłam, i dając mu księge, poszłam. Typowy Demon! Nie chce mu się nic robić. Napewno popełnił wiele zbrodni, morderstw i jedynie diabeł wie co jeszcze. Ale, co ja tu miałam do powiedzenia? Jestem anielicą, która oszukała diabła jak i boga by nie zakończyć swej anielej egzekucji - a popełniłam mordertswo.
Nero?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz