Chodziłem smętnie po terenach zamku.-Co to za przywódca jak nie ma żadnego demona-mruknąłem pod nosem.
-Może tak lepiej poprosić Xaro by kogoś przyprowadził?-zapytałem się po czym od razu odmówiłem to czego odpowiedziałem.nagle zauważyłem jakąś postać która szła w moją stronę. "Czy ja znów jestem naćpany że widzę jak ktoś do mnie idzie ? Czy to jest na prawdę?" No tak po ostatnio co brałem Lina mówiła mi że widziałem jak coś mnie goniło a ja latałem jak dureń po zamku.Nagle zdałem sobie że osoba która szła do mnie była już na miejscu.Był to chłopak no może trochę niższy ode mnie oraz pewnie i młodszy."Nero chodź pobaw się z nami"usłyszałem głos stronę jakiś obrazów.Spojrzałem się w tam tą stronę."Widocznie znów coś brałem" uśmiechnąłem się po czym wzrok skierowałem na chłopaka.
<Rin?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz